Trzecia wygrana Montpellier HSC w tym sezonie stała się faktem. La Paillade pokonała na własnym terenie Olympique Marsylia (3:1).
Obie drużyny na początku sezonu nie prezentowały się zadowalająco. Montpellier HSC po 11 rozegranych spotkaniach plasował się tuż nad strefą spadkową, natomiast marsylczycy zajmowali miejsce w połowie stawki. W dodatku w meczach OM padało przeważnie mało bramek.
W piątek wyglądało to jednak inaczej. Już po czterech minutach zawodnicy ze Stade de la Mosson wyszli na prowadzenie po trafieniu Ryada Boudebouza. Po zdobyciu bramki gospodarze nie zamierzali się cofnąć do obrony. Przyjezdni z kolei nie potrafili przeprowadzić akcji bramkowych.
W 36. minucie Boudebouz po raz drugi tego wieczoru dał o sobie znać.
Po zmianie stron gospodarze zdobyli jeszcze dwie bramki. Pierwszą z nich (samobójczą) sędzia zapisał bramkarzowi Laurentowi Pionnierowi. W ten sposób OM zmniejszył stratę. Był to jednak jedynie łabędzi śpiew przyjezdnych. Na niecałe pół godziny przed końcem Montpellier prowadziło 3:1. Trzeciego gola dla ekipy ze Stade de la Mosson zdobył Steve Mounie.
Takim też wynikiem zakończyło się spotkanie, dzięki czemu jego gospodarze awansowali w tabeli na 12. miejsce.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.