Do niemałej niespodzianki doszło w sobotni wieczór w Ajaccio. Gracze GFCA wygrali pierwszy mecz w tym sezonie, strzelając OGC Nice trzy bramki.
Przed 11. kolejką drużyna z Ajaccio zajmowała ostatnie miejsce w ligowej tabeli i była jedną z dwóch ekip, które w tym sezonie nie wygrały jeszcze ani razu. Nic dziwnego, że w starciu z Niceą praktycznie nikt na nią nie stawiał. Tym bardziej, że nicejczycy mieli za sobą serię czterech triumfów z rzędu.
Futbol jest jednak nieprzewidywalny, co mogą potwierdzić kibice zasiadający w sobotę na trybunach Stade Ange Casanova. Czerwono-Niebiescy idealnie wyszli w mecz, strzelając bramkę już w pierwszej minucie. Niewiele później zdobyli drugą. Problem w tym, że było to trafienie samobójcze.
Czerwona latarnia Ligue 1 postanowiła jednak walczyć o swoje. Do końca pierwszej części gry gospodarze jeszcze dwa razy trafiali do siatki OGC Nice i już wtedy byli o krok od sprawienia niespodzianki. Po zmianie stron wynik nie uległ już zmianie, dzięki czemu piłkarze Ajaccio zgarnęli komplet punktów. Trzy oczka zapewniły im awans na przedostatnie miejsce w tabeli.
Ernest Muci na stałe w Trabzonsporze! Co z procentami dla Legii Warszawa?
Według tureckich mediów Albańczyk odejdzie z Besiktasu i na stałe zostanie graczem Trabzonsporu. Kwota transferu za reprezentanta Albanii wyniesie osiem i pół miliona euro.