Rozgrywki Ligi Mistrzów może już niedługo czekać rewolucyjna zmiana. Trenerzy europejskich klubów zaproponowali bowiem, by w tych najbardziej elitarnych rozgrywkach piłkarskich na Starym Kontynencie zrezygnowano ostatecznie z dogrywek.
Czy likwidacja dogrywek byłaby dobrym rozwiązaniem?
Szkoleniowcy klubów spotkali się podczas tradycyjnej konferencji i uznali, że zrezygnowanie z konieczności rozgrywania dogrywek w spotkaniach fazy pucharowej Champions League może przynieść sporo korzyści. Po pierwsze, wpłynie to pozytywnie na atrakcyjność meczów, które zazwyczaj w doliczonym czasie gry tracą na impecie i intensywności.
Po drugie, miałoby to przynieść korzyść dla samych piłkarzy, którzy w drugiej części sezonu są już poważnie zmęczeni i konieczność gry dodatkowych 30 minut jest dla nich sporym obciążeniem.
Wielkim zwolennikiem takiego pomysłu jest m.in. Sir Alex Fergsuon, legendarny menedżer Manchesteru United. Jego zdaniem, tego typu zmiana przyniesie wszystkim zainteresowanym stronom wiele korzyści. – Myślę, że chyba nikt nie chce oglądać piłkarzy, którzy przy okazji dogrywek słaniają się na nogach – powiedział, cytowany przez Reuteresa.
Według najnowszej koncepcji, po remisie w fazie pucharowej, kiedy sędzia powinien zarządzać dogrywkę, piłkarze mieliby od razu przejść do strzelania rzutów karnych.
Co na to Europejska Federacja Piłkarska? UEFA ma zamiar pochylić się nad propozycją trenerów, ale sprawa nie jest przesądzona. Szefowie federacji mają bowiem dość spore obawy, czy likwidacja dogrywek nie będzie faworyzowała zbyt mocno tych drużyn, które są nastawione na obronę i zdecydowaną defensywę.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.