Bilans trójmeczu niemiecko-hiszpańskiego w 2. kolejce Ligi Mistrzów jest zdecydowanie korzystny dla ekip z Półwyspu Iberyjskiego. Barcelona i Atletico wygrały, a Real zremisował na wyjeździe. Mając na uwadze głównie starcie Atletico z Bayernem, ale także pozostałe, dziennik „Bild” dał głównemu materiałowi wielki tytuł „Znów ci Hiszpanie”. Niemieccy dziennikarze zarzucają graczom Bayernu, że brakowało im instynktu zabójców i zwracają uwagę, że lepiej nie będzie, gdyż średnia wieku jedenastki, która wybiegła na Vicente Calderon wyniosła 29,3 lat.
„Suddeutsche Zeitung” dało prosty tytuł „Znów 0:1”, nawiązując do porażki Bayernu z Atletico w takim wymiarze w półfinale poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Natomiast „Westdeutsche Allemagne Zeitung”, piszący o drużynach z zachodnich Niemiec, występ Borussii M’gladbach przeciwko skwitował następującym tytułem: „Wielki mecz Gladbach ale skończyło się 1:2”.
Hiszpanie cytują niemieckie gazety, ale nie popadają w przesadny entuzjazm. Zauważyli, że ich ekipy zaliczyły dopiero drugi najlepszy start w historii Champions League. Bilans ośmiu spotkań tegorocznych to sześć zwycięstw i dwa remisy (Sevilli w Turynie i Realu w Dortmundzie). Otóż w sezonie 2008-09 było jeszcze lepiej, bo czterej reprezentanci La Liga zanotowali siedem triumfów i jeden remis (Villarreal na Old Trafford). „Każdy tyran kiedyś upada, ale hiszpańskie kluby mają się dobrze i nic nie wskazuje, żeby prędko miały oddać władzę w Europie” – napisała „Marca” i trudno się z tą opinią nie zgodzić.
Co ciekawe, lepiej od Niemców (2-3-3), Anglików (5-2-1) i Francuzów (3-2-1) wystartowali Włosi, którzy mają tylko dwóch przedstawicieli. Juventus i Napoli wypracowały dorobek 3-1-0.
Ofensywa transferowa Realu Madryt! Portugalczyk bardzo blisko Królewskich
Los Blancos są bardzo blisko zakontraktowania Bernardo Slivy. Portugalczyk od 1 lipca zostanie wolnym agentem po tym, jak wygaśnie jego umowa z Manchesterem City.
Było to wiadome już od długiego czasu, jednak Real Madryt w końcu to potwierdził. Portugalczyk wraca na Bernabeu i poprowadzi Real w przyszłym sezonie.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.