W piątek w Nyonie odbędzie się losowanie par 1/16 finału Ligi Europy. Legia Warszawa przystąpi do niego jako drużyna nierozstawiona. Z kim na tym etapie chcieliby zagrać legioniści?
Trener Legii – Maciej Skorża chciałby uniknąć drużyn z najwyższej półki. – To jeszcze nie ten etap, chociaż podczas losowania niewiele będzie ode mnie zależało. Mam nadzieję, że los skojarzy nas z łatwiejszym rywalem, jakim mógłby być PAOK Saloniki. Aby jednak tak się stało, Grecy muszą zająć pierwsze miejsce w swojej grupie – przyznał szkoleniowiec zespołu z Łazienkowskiej.
Kapitan stołecznej drużyny – Ivica Vrdoljak liczy, że o 1/8 Legia zagraja z Schalke lub Anderlechtem. – Myślę, że mielibyśmy szanse na wyeliminowanie tych zespołów. Na pewno wolałbym uniknąć na tym etapie turnieju drużyn z absolutnego topu, czyli dwóch Manchesterów lub Atletico Madryt – stwierdził.
Michał Żewłakow liczy na podróż sentymentalną – Dwumecz z Anderlechtem lub Olympiakosem byłby dla mnie wyjątkową sprawą, dlatego chciałbym trafić na te zespoły. Nie będę oryginalny, jeżeli powiem, że chcę uniknąć Manchesteru United i Manchesteru City. Jeszcze nie teraz – powiedział były reprezentant Polski.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.