Trzy hiszpańskie drużyny mają szanse na awans do 1/2 finału Ligi Europy. Łatwe zadanie czeka jednak tylko Athletic Bilbao. Valencia i Atletico przygotować się muszą na ciężkie boje.
Aby Schalke Gelsenkirchen mogło cieszyć się z awansu do półfinału Ligi Europy, w Bilbao musiałby zdarzyć się cud. Owszem, Athletic w lidze gra bardzo przeciętnie, ale na międzynarodowej arenie spisuje się bez zarzutu, więc Niemcy raczej nie mają co marzyć o promocji do kolejnej rundy. Cztery gole stracone przed własną publicznością to jednak zbyt wiele…
Bardzo ciężkie zadanie czekać będzie w czwartek dwie pozostałe ekipy z Primera Division. Atletico Madryt wygrało wprawdzie z Hannoverem 96 2:1, ale strzelona przez Niemców bramka na wyjeździe daje im realne nadzieje na awans. Tym bardziej, że na własnym stadionie podopieczni Mirko Slomki potrafią pokonać każdego bez wyjątku. Polacy nie mają co liczyć na występ Artura Sobiecha. Polak na pewno nie pojawi się w pierwszym składzie, a bardzo możliwe, że i w meczowej kadrze.
Wydaje się, że odrobinę łatwiejsze zadanie czeka natomiast Valencię. Hiszpanie przegrali wprawdzie przed tygodniem 1:2 w Alkmaar, ale u siebie są w stanie w mgnieniu oka odrobić straty.
I na deser zostaje para ukraińsko – portugalska, czyli konfrontacja Metalista Charków ze Sportingiem Lizbona. Przed tygodniem Portugalczycy wygrali wprawdzie 2:1, ale mieli przy tym furę szczęścia. W drugiej połowie zostali przez Ukraińców zepchnięci do głębokiej defensywy i po meczu musieli dziękować bogu, że „dojechali do finiszu” z pozytywnym rezultatem. Na Ukrainie czeka ich jednak droga przez mękę. Awans Metalista nie będzie w tym przypadku żadną niespodzianką.
1/4 finału Ligi Europy
Czwartek, godzina 21:05
Valencia – AZ Alkmaar (Pierwszy mecz: 1:2) Nasz typ: 3:1
Liga Europy nie dla Polaka. FC Porto podjęło decyzję
Oskar Pietuszewski zaliczył znakomite wejście do FC Porto. Nie wystarczyło to jednak, aby 17-letni skrzydłowy został zgłoszony do wiosennej części rywalizacji w Lidze Europy.