Liverpool FC potrzebował dzisiaj sporo czasu, by wkręcić się na wysokie obroty, ale wreszcie mu się udało. The Reds w meczu 1/4 finału Pucharu Ligi Angielskiej pokonali Leeds United (2:0).
Podopieczni Juergena Kloppa awansowali do półfinału PLA
Podopieczni Juergena Kloppa w Premier League radzą sobie w tym sezonie bardzo dobrze. Po 13 kolejkach ustępują w tabeli tylko Chelsea FC, tracąc do niej ledwie punkt. W Pucharze Ligi natomiast odprawili już Burton, Derby oraz Tottenham. W 1/4 finału czekało ich teoretycznie łatwiejsze zadanie niż w poprzedniej rundzie. Mierzyli się bowiem na własnym terenie z Leeds United, występującym na co dzień w Championship.
The Reds jednak długo nie mogli wejść w mecz. Graczom Kloppa brakowało pomysłu na rozegranie ciekawej akcji. Oczywiście utrzymywali się przy piłce bardzo długo, wymieniali sporo podań, ale nic z tego nie wynikało. W ich grze coś ruszyło dopiero po zmianie stron. Kibice na Anfield na gola czekali do 76. minuty. Wtedy Trent Alexander-Arnold dośrodkował w pole karne, a fatalnie nieporozumienie obrońcy Leeds z bramkarzem Marco Silvestrim wykorzystał Divock Origi, z łatwością umieszczając futbolówkę w polu karnym.
Graczom LFC do awansu wystarczyłoby utrzymanie korzystnego rezultatu, jednak The Reds postanowili pod koniec wziąć się do roboty. Swoją wielką chwilę przeżył dziewięć minut przed ostatnim gwizdkiem rezerwowy Benjamin Woodburn. Urodzony w 1999 roku napastnik zdobył swoją pierwszą bramkę dla ekipy z miasta Beatlesów, stając się przy okazji najmłodszym strzelcem gola w historii klubu (17 lat i 45 dni). Poprzedni rekord należał do Michaela Owena (17 lat i 145 dni).
Ben Woodburn scores his first EFL Cup goal on his EFL Cup debut for Liverpool.
Młoda gwiazda na celowniku klubu z Premier League. Na stole 45 milionów euro
Said El Mala wzbudził poważne zainteresowanie Brentfordu. Dziewiąta siła minionego sezonu Premier League miała zaoferować za niego 40 milionów euro kwoty bazowej i kolejne pięć milionów w potencjalnych bonusach.