Nienasyceni, niedoścignieni, niepowstrzymywalni. Piłkarze Bayernu Monachium znowu wygrali i postawili kolejny krok w stronę obrony tytułu mistrzowskiego.
Robert Lewandowski skompletował dzisiaj dublet. (fot. Łukasz Skwiot)
To była czysta formalność. Fortuna Dusseldorf jechała na Allianz Arena po najmniejszy wymiar kary. Jako szesnasta drużyna Bundesligi w zestawieniu z hegemon ze szczytu tabeli nie mogła liczyć na nic więcej. A i to okazało się myśleniem życzeniowym.
Bawarczycy nie zamierzali bowiem spocząć na laurach po zwycięstwie w Der Klassikerze. Nie uczynią tego dopóty, dopóki trzydziesta w historii klubu i ósma z kolei patera mistrzowska nie znajdzie się gablocie z trofeami. Dowody swojej determinacji oraz jakości unaoczniali od samego początku potyczki z zespołem prowadzonym przez Uwe Roslera.
Inna sprawa, iż ten sobie nie pomagał. Już w 15. minucie piłkę do własnej siatki skierował Mathias Jorgensen. Duńczyk nie popełniłby jednak błędu, gdyby nie strzał Benjamina Pavarda. Od momentu wznowienia rozgrywek Francuz jest w bardzo dobrej formie. Wpisał się na listę strzelców w starciu z Unionem Berlin, natomiast dzisiaj podwyższył na 2:0.
Tuż przed przerwą swoją bramkę zdobył również Robert Lewandowski. Aż trudno w to uwierzyć, ale był to dopiero pierwszy gol Polaka wbity Fortunie. Nietypowa dlań niemoc została tym samym przełamana. Teraz ma już na rozkładzie wszystkie ekipy, które grają na poziomie Bundesligi. Co więcej, dzięki owemu trafieniu kapitan kadry Jerzego Brzęczka wysunął się na czoło klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców z pięciu najlepszych lig Starego Kontynentu.
1 – Robert Lewandowski is now the outright top goalscorer across Europe’s top five leagues in 2019-20;
28 – Robert Lewandowski 27 – Ciro Immobile 24 – Timo Werner 21 – Cristiano Ronaldo 19 – Jamie Vardy 19 – Lionel Messi
A na tym dzisiejszych popisów 31-latka nie koniec. Chwilę po powrocie na boisko napastnik Bayernu ukąsił po raz drugi w tym meczu i dwudziesty dziewiąty w bieżących rozgrywkach ligowych.
Za piątego gola gospodarzy odpowiedzialny był Alfonso Davies, który przebił się przez kompletnie bezradną i zrezygnowaną defensywę rywala. Na jej szczęście było to ostatnie trafienie monachijczyków tego wieczoru.
Zdaje się, że już tylko cud może uniemożliwić Bayernowi obronę tytułu mistrzowskiego, a Robertowi Lewandowskiemu sięgnięcie po koronę króla strzelców Bundesligi.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.