Tego można było się spodziewać. Robert Lewandowski został wybrany najlepszym piłkarzem minionej kolejki w Bundeslidze, co było nagrodą nie tylko za jego kolejny znakomity występ, ale także ustanowienie nowego rekordu ligi.
Niemcy są pod wrażeniem formy Roberta Lewandowskiego (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że napastnik Bayernu Monachium znajduje się od początku sezonu w wybornej formie i strzela gola za golem. W ośmiu początkowych kolejkach kampanii udało mu się trafiać do siatki za każdym razem, dzięki czemu wyrównał historyczne osiągniecie Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Wiadomo było, że jeśli Lewandowski zdobędzie bramkę także w trakcie meczu z Unionem Berlin, to stanie się samodzielnym rekordzistą Bundesligi.
Jak się okazało, Polak zdołał trafić do siatki i nie tylko ustanowił rekord, ale przy okazji ponownie poprowadził swój Bayern do zwycięstwa. Nie mogło więc być inaczej i dlatego to właśnie Lewandowski został uznany najlepszym piłkarzem kolejki.
Co ciekawe, przy ogłoszeniu jego wyróżnienia napisano, że „bije rekordy na prawo i lewo”. W Niemczech już dziś zastanawiają się zresztą, czy Lewandowski będzie w stanie zagrozić osiągnięciu słynnego Gerda Muellera, któremu w sezonie 1971-72 udało się strzelić aż 40 goli.
„Lewy” ma już na swoim koncie trzynaście trafień, a przed nim jeszcze 25 meczów ligowych. Lokalne media uważają, że jeśli napastnikowi uda się pozostać w takiej formie do końca kampanii, to wszystko będzie możliwe.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.