Sobotni mecz z SC Paderborn będzie szczególny dla Roberta Lewandowskiego. Napastnik Bayernu Monachium stanie przed szansą, by awansować na czwarte miejsce w klasyfikacji wszech czasów najlepszych strzelców Bundesligi.
Robert Lewandowski w pogoni za legendami (fot. Łukasz Skwiot)
Kapitan reprezentacji Polski znajduje się od początku sezonu w wyśmienitej formie. W pięciu pierwszych meczach ligowych udało mu się zdobyć aż dziewięć goli, wpisując się na listę strzelców w każdej kolejce.
Lewandowski ma obecnie 211 trafień na swoim koncie w lidze niemieckiej, co daje mu piątą lokatę w tabeli wszech czasów. Tylko dwie bramki dzielą napastnika od wyrównania osiągnięcia znajdującego się przed nim Manfreda Burgsmuellera. Ten podczas swoich występów w takich klubach jak Werder Brema, Borussia Dortmund, FC Norymberga i Rot-Weiss Essen strzelił aż 213 goli.
Z prostej kalkulacji wynika, że jeśli „Lewy” ustrzeli w trakcie meczu z Paderbornem dublet, wtedy wskoczy na czwarte miejsce w klasyfikacji. Przy hat-tricku – który, patrząc na formę Polaka wcale nie jest niemożliwy – będzie on samodzielnie zajmował lokatę tuż za podium.
Wyprzedzenie Burgsmuellera wydaje się być formalnością, ale można w ciemno zakładać, że na tym Robert Lewandowski się nie zatrzyma. Trzeci w tabeli wszech czasów jest aktualnie jego szef w Bayernie, Jupp Heynckes, który w 369 ligowych meczach strzelił 220 bramek.
To jednak wciąż nie koniec. Trafienie w sobotnim spotkaniu będzie oznaczało, że „Lewy” stanie się pierwszym zawodnikiem w historii bawarskiego klubu, któremu udawało się pokonywać bramkarzy rywali w sześciu początkowych kolejkach sezonu. W ubiegłym tygodniu wyrównał on osiągnięcie Carstena Janckera sprzed blisko dwóch dekad.
Jeśli zaś chodzi o rekord całej Bundesligi, to należy on do Pierre’a-Emericka Aubameyanga, który zdobywał gole w kolejnych ośmiu meczach od startu rozgrywek.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.