Marek Leśniak w latach 1986-94 w reprezentacji Polski rozegrał 20 meczów i strzelił 10 goli. U nas był zawodnikiem Pogoni Szczecin, natomiast przygodę z niemieckim futbolem zaczął od Bayeru Leverkusen, a potem grał w Wattenscheid, TSV 1860 Monachium, Uerdingen, Fortunie Duesseldorf i Preussen Muenster. Po zakończeniu kariery piłkarskiej pozostał w Niemczech, więc nic dziwnego, że mecz we Frankfurcie wywołuje u niego szczególne emocje.
Czy Polacy będą w stanie postawić się Niemcom we Frankfurcie (foto: Ł.Skwiot)
– Kto dziś wygra mecz? – Serce jest za Polską, ale rozum podpowiada, że faworytem są jednak Niemcy – mówi Marek Leśniak. – Mistrzowie świata zagrają przecież u siebie, więc zrobią wszystko, żeby nie stracić punktów. Bardzo chcą zrewanżować się nam za ubiegłoroczną porażkę 0:2, a trener Joachim Loew mówi, że wie jak pokonać Polaków.
– Czyżby znalazł sposób jak wyłączyć z gry Roberta Lewandowskiego? – To nie wystarczy, bo przecież w Warszawie gole dla naszego zespołu strzelili inni – Arkadiusz Milik i Sebastian Mila.
– Niemcy musza pamiętać, że jak czegoś bardzo chce, to nie zawsze się udaje to osiągnąć. – Dlatego nasz zespół nie powinien dać strzelić sobie gola. Tak jak było w Warszawie, gdzie Niemcy mieli sporo dogodnych sytuacji, ale żadnej nie potrafili wykorzystać. Jeśli sytuacja powtórzy się w piątek, to w poczynania niemieckiej drużyny będzie musiała wkraść się nerwowość, którą będzie powiększała świadomość, że już w poniedziałek czeka ich następna ciężka przeprawa – tym razem w Glasgow przeciw Szkocji. Natomiast ewentualna porażka z naszym zespołem we Frankfurcie postawiłaby Niemców w niezwykle trudnej sytuacji, grożącej nawet odpadnięciem w eliminacjach Euro 2016.
– Tyle że biało-czerwoni w trzech dotychczasowych meczach z Niemcami o punkty, które zostały rozegrane na ich terenie nie potrafili zdobyć bramki. – Ale przecież 0:0 byłoby dla naszego zespołu również sukcesem.
– Jaką taktykę zalecałby pan biało-czerwonym, żeby osiągnąć korzystny rezultat? – Na pewno mecz będzie bardzo ciężki dla naszego zespołu. Dlatego poleciłbym naszym zawodnikom trzymać Niemców jak najdalej od naszej bramki, jakieś 35-40 metrów od niej. Nie wolno dopuszczać ich na nasze pole karne, żeby nie mieli możliwości dośrodkowań. Trzeba też wygrywać jak najwięcej pojedynków jeden na jednego.
– Nie zapominajmy, że drużyna gospodarzy będzie miała za sobą doping kilkudziesięciu tysięcy kibiców? – Na pewno, ale nasz zespół też może liczyć na wsparcie około 15 tysięcy swoich fanów. Zresztą ja też obejrzę ten mecz na żywo.
– Ciężko było bilety? – Nie, bo zostałem zaproszony przez głównego sponsora reprezentacji Niemiec, firmę mercedes. Na ich zaproszenie do Frankfurtu przyjedzie zresztą wielu byłych piłkarz, ale z Polaków, którzy grali w Niemczech padło tylko na mnie. Nie muszę dodawać, że to wyróżnienie sprawiło mi wiele satysfakcji.
To może być nowy selekcjoner? Wykonuje dobrą pracę w klubie
Dziennikarze Przeglądu Sportowego ujawnili, że Michal Gasparik mógłby zastąpić Jana Urbana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Słowak ma być poważnym kandydatem. Jednak na ostateczne decyzje będziemy musieli poczekać do zakończenia rozgrywek Ligi Narodów.
Boniek ostro o Goncalo Feio. „Jesteśmy głupim narodem”
Goncalo Feio przyznał niedawno, że w przyszłości chciałby zostać selekcjonerem reprezentacji Polski. Do tych słów bardzo mocno odniósł się Zbigniew Boniek.
Były trener Legii chce poprowadzić reprezentację Polski
Goncalo Feio nie wyklucza, że w przyszłości obejmie reprezentację Polski. Były szkoleniowiec Legii Warszawa przyznał w rozmowie z portugalskim Desporto ao Minuto, że chciałby spróbować swoich sił w roli selekcjonera.