Śląsk Wrocław przegrał w sobotnie popołudnie z Koroną Kielce 1:2 i po raz kolejny w obecnym sezonie rozczarował. Orest Lenczyk, szkoleniowiec wicemistrzów Polski nie zostawił po meczu suchej nitki na swoich piłkarzach.
– Jechaliśmy na trudny mecz, który okazał się bardzo ciężki. Prowadziliśmy na początku meczu, momentami grając dobrze, ale popełniliśmy błędy w kryciu. Takie sytuacje, jak przy pierwszym straconym golu, mogą się zdarzać na treningu czy sparingu. Od tego momentu Korona zaczęła grać, też przez wykorzystanie doświadczenia części zawodników – wyznał Lenczyk po spotkaniu.
– Graliśmy bardzo nerwowo, po 2-3 podaniach traciliśmy piłkę. Drugi gol to efekt właśnie takiej gry. W zasadzie gra miejscowych nie była dla nas niespodzianką, wiedzieliśmy, że tu będzie bardziej krwiście niż złociście. Jest to dla nas znacząca porażka, tym bardziej, że z Widzewem też przegraliśmy po prezentach. Widać było brak lidera, jakim jest Sebastian Mila. Bez niego nie byliśmy aż tak groźni, jak mógłbym się tego spodziewać – dodał wściekły opiekun Śląska.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.