„Śląsk jest już mistrzem Polski” – takie zdanie pojawia się coraz częściej w gronie kibiców lidera ekstraklasy. Drużynie Oresta Lenczyka pozostał już tylko „mecz przyjaźni” z Wisłą Kraków, w którym – jak twierdzi część obserwatorów – nic złego stać się jej nie może.
Z takim stawianiem sprawy nie zgadza się opiekun Śląska. Zdaniem Lenczyka w Krakowie trzeba być gotowym na wielki bój o pełną pulę. – Teraz najważniejsze jest to, że za cztery dni gramy z Wisłą. Na trybunach to będzie mecz przyjaźni, ale na boisku to będzie Waterloo – powiedział.
– Chcieliśmy stoczyć bój o zwycięstwo nie patrząc przy tym na to, co dzieje się na pozostałych stadionach. Wygrywając naprawiliśmy po części to co wcześniej zepsuliśmy i pozwala nam to grać z Wisłą, nie chcę powiedzieć, że w roli faworyta, ale mając jednak w perspektywie kolejny ciężki pojedynek – kontynuował nestor polskiej myśli szkoleniowej.
– Dziękuję zawodnikom za trud włożony w ten mecz. Potwierdza to, że będą walczyć do końca. Cieszę się także, że publiczność wierzyła i dopingowała nas do samego końca – zakończył Lenczyk.
Znakomite wieści dla fanów Korony! Ważny piłkarz wraca do treningów z drużyną
Dawid Błanik wrócił do treningów z drużyną po urazie mięśnia dwugłowego uda. Nadal jednak nie wiadomo czy skrzydłowy znajdzie się w kadrze na zaległy mecz z Górnikiem Zabrze.
Wieczysta Kraków nie zmieni trenera? Padła jasna deklaracja. „Na 1000 procent”
Wieczysta Kraków znalazła się w trudnym momencie sezonu. Beniaminek Ekstraklasy wciąż czeka na drugie zwycięstwo w lidze, a po ostatniej porażce z Pogonią Szczecin ponownie pojawiły się pytania o przyszłość Żeljko Kopicia. Z najnowszych informacji wynika jednak, że na razie nie ma planów zmiany szkoleniowca.
Media: Kolejny trener w Ekstraklasie straci pracę?
Mariusz Misiura jest o krok od zwolnienia z Motoru Lublin. Po 8. kolejach duma Koziego Grodu znajduje się w strefie spadkowej z zaledwie jedną wygraną na koncie.
Sanchez odpowiada Królewskiemu! Wymowna cieszynka [WIDEO]
Jordi Sanchez już strzela w barwach Pogoni Szczecin. Po głośnym transferze z Wisły Kraków i wymianie wpisów w mediach między Alexem Haditaghim a Jarosławem Królewskim na komentarze właściciela Białej Gwiazdy odpowiedział sam piłkarz wymowną celebracją.
Adrian Siemieniec zabrał głos w sprawie kontaktu z sędzią przed meczem Jagiellonii Białystok z GKS-em Katowice. Trener przyznał, że jego zachowanie było błędem, przeprosił rodzinę, klub, kibiców oraz środowisko piłkarskie i zapowiedział, że bierze odpowiedzialność za swoje działania. Jednocześnie podkreślił, że nie miał złych intencji.