– Na pewno Państwo myślą, co on ma do powiedzenia. Strzelili po dwie bramki, zaorali boisko i zeszli. W takim meczu, gdzie stawką było wyprzedzenie rywala w tabeli, drużyny mogły się cofnąć lub pójść do przodu. Jest status quo – stwierdził po zremisowanym 2:2 meczu z Lechem Poznań szkoleniowiec Śląska Wrocław, Orest Lenczyk.
Spotkanie było bardzo emocjonujące, a bliżej zwycięstwa byli właśnie goście, którzy dwukrotnie trafili w słupek. – Zawodnicy zostawili sporo zdrowia, szacunek dla nich. To nie był łatwy mecz. Byliśmy w niebie, później na ziemi, znów w piekle i znów na ziemi. Na końcu wydawało się, że będziemy w niebie, ale chyba chmury przeszkodziły i pozostaliśmy na ziemi – nawiązał do zmieniającej się sytuacji na boisku nestor polskich szkoleniowców.
– Cieszę się, że zdążyłem przyjechać na ten piękny stadion. Nie wybieram się na Euro, będę go w telewizji oglądał. Dzisiaj było podobno „tylko” 20 tysięcy kibiców, ale daj Bóg Lechowi, aby na każdym meczu tylu było – zakończył Lenczyk.
W ostatnim dniach doszło do zamieszania związanego z miejscem rozegrania Superpucharu Polski. Polski Związek Piłki Nożnej chciał, aby mecz odbył się we Wrocławiu, ale nie udało mu się przeforsować tego rozwiązania.
Widzew Łódź interesuje się Michałem Karbownikiem, ale przeszkodą w transferze mogą okazać się zaporowe oczekiwania czterokrotnego reprezentanta Polski.
Transferowy hit w Ekstraklasie?! Tomas Bobcek może dołączyć do polskiego klubu!
Bardzo prawdopodobne, że Tomas Bobcek latem opuści Lechię Gdańsk, z którą spadł z Ekstraklasy. Sam zawodnik może jednak zostać na najwyższym szczeblu rozgrywkowym.