– Na pewno Państwo myślą, co on ma do powiedzenia. Strzelili po dwie bramki, zaorali boisko i zeszli. W takim meczu, gdzie stawką było wyprzedzenie rywala w tabeli, drużyny mogły się cofnąć lub pójść do przodu. Jest status quo – stwierdził po zremisowanym 2:2 meczu z Lechem Poznań szkoleniowiec Śląska Wrocław, Orest Lenczyk.
Spotkanie było bardzo emocjonujące, a bliżej zwycięstwa byli właśnie goście, którzy dwukrotnie trafili w słupek. – Zawodnicy zostawili sporo zdrowia, szacunek dla nich. To nie był łatwy mecz. Byliśmy w niebie, później na ziemi, znów w piekle i znów na ziemi. Na końcu wydawało się, że będziemy w niebie, ale chyba chmury przeszkodziły i pozostaliśmy na ziemi – nawiązał do zmieniającej się sytuacji na boisku nestor polskich szkoleniowców.
– Cieszę się, że zdążyłem przyjechać na ten piękny stadion. Nie wybieram się na Euro, będę go w telewizji oglądał. Dzisiaj było podobno „tylko” 20 tysięcy kibiców, ale daj Bóg Lechowi, aby na każdym meczu tylu było – zakończył Lenczyk.
Kolejorz błyskawicznie prowadzi, co za gol Gholizadeha! Lech Poznań – Legia Warszawa [LIVE]
Lider tabeli PKO BP Ekstraklasa mierzy się z walczącą wciąż o utrzymanie Legią Warszawa w wielkim hicie ligowym. Kto tym razem wygra? Śledź relację LIVE!