Legia wciąż bez wygranej! Podział punktów na Nowej Bukowej [WIDEO]
W drugim piątkowym spotkaniu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy GKS Katowice zremisował z Legią Warszawa 1:1. Dla gospodarzy do siatki trafił Borja Galan, a dla Wojskowych bramkę zdobył Wahan Biczajhczjan.
Po kapitalnym początku GKS-u w 2026 roku mecz z Legią zapowiadał się naprawdę ekscytująco. Potencjalne zwycięstwo gospodarzy mogłoby ich wywindować już wystarczająco wysoko, aby przynajmniej na jakiś czas odłożyć obawy przed utrzymaniem w elicie. Z kolei Wojskowi chcieli wreszcie wydostać się ze strefy spadkowej.
Nie będzie specjalnie odkrywcze, jeśli powiemy, że Legia wyglądała nieźle w pierwszej połowie i znacznie utrudniła poczynania ofensywne drużyny z Katowic. Chociażby kwestia bardzo ofiarnego blokowania uderzeń gospodarzy, to już był zalążek tego, jak wyglądał Raków za kadencji Marka Papszuna. Do tego w ekipie ze stolicy dobrze prezentowali się Urbański i Biczahczjan. Ormianin udowodnił to w 26. minucie, otwierając wynik spotkania po dośrodkowaniu Patryka Kuna.
Poklepali! 😍
Jeśli tak będzie wyglądać Legia Marka Papszuna, to kibice z Warszawy chyba będą zadowoleni 😉
Gdy wydawało się, że Legia zejdzie do szatni z prowadzeniem, wtedy wróciły do Wojskowych stare koszmary, czyli stałe fragmenty. Po dośrodkowaniu Bartosza Nowaka piłkę do bramki wpakował Borja Galan.
GKS z golem do szatni! Defensywa Legii minimalnie się spóźniła przy stałym fragmencie gry 👀
Przez większą część drugiej połowy to podopieczni trenera Góraka mieli większą inicjatywę i byli bliżej strzelenia kolejnego gola. Legia już nie tak groźna w ataku wyczekiwała na swój moment i dopiero w okolicach 70. minuty zaczęli ponownie zagrażać bramce strzeżonej przez Strączka.
Natomiast im dalej w las, tym coraz mniej dogodnych sytuacji pojawiało się z jednej, jak i drugiej strony. Widać też było po piłkarzach obydwu drużyn, że mocno odczuwali trudy tego spotkania, które stało na dość intensywnym poziomie. Ostatecznie GKS zremisował z Legią i awansował na 10. miejsce. Z kolei drużyna ze stolicy przynajmniej do następnej serii gier nadal będzie w strefie spadkowej.
Źródło: Własne / Canal+Sport
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
13 lutego, 2026 22:53
Biorąc pod uwagę czas na okres przygotowawczy i przebieg już trzech spotkań… To pan Papszun…
Co z kontraktem Augustyniaka i Kuna? Są nowe wieści
Czy Legia Warszawa czeka gruntowna przebudowa? Po kolejnym nieudanym meczu i trudnej sytuacji w tabeli przyszłość klubu oraz kluczowych zawodników stoi pod znakiem zapytania.
Biorąc pod uwagę czas na okres przygotowawczy i przebieg już trzech spotkań… To pan Papszun…
Pan Papszun i Legla… zgoda 🙂