Legia Warszawa skreśliła kolejnego piłkarza. Goncalo Feio zapowiada jeszcze jedno odejście z drużyny
Szkoleniowiec Legii Warszawa w wypowiedzi medialnej przyznał, że Makana Baku odejdzie ze stołecznego klubu. Piłkarz nie pasuje swoim profilem do aktualnej formy taktycznej drużyny.
Goncalo Feio potwierdził, że w najbliższym czasie Makana Baku prawdopodobnie odejdzie z Legii Warszawa. Portugalski trener nie wątpi w umiejętności zawodnika i bardzo go chwali, ale jak sam zaznacza, jego profil nie pasuje do aktualnego stylu Legii Warszawa.
– W Legii gra się wahadłami. Na tej pozycji wymagane są umiejętności w ofensywie, ale i defensywie. Makana, zarówno w moim, jak i jego odczuciu, odnajduje się na skrzydle. I to jest inna pozycja. On wciąż może wrócić do swojego najlepszego poziomu – powiedział Feio dla Polskiego Radia RDC.
Niemiec ma kontrakt z Legią jeszcze przez rok, co za tym idzie, stołeczny klub najpewniej będzie mógł liczyć na wpływ do budżetu. Aktualna wartość 26-latka to około pół miliona euro.
Baku trafił do Legii w 2022 roku z tureckiego Gotzepe za 350 tys. euro. Niemiec nie potrafił się jednak odnaleźć w Legii, ostatnią rundę spędził na wypożyczeniu w greckim OFI Kreta.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.