Legia musi wykupić niewypał transferowy! Wszystko przez zapisy w kontrakcie
Jean-Pierre Nsame pozostanie w Legii Warszawa. Kameruńczyk, który do klubu z Łazienkowskiej jest wprawdzie tylko wypożyczony z włoskiego Como, wypełnił limit minut aktywujący klauzulę wykupu.
Miał być hit, wyszedł kit. Przynajmniej jak na razie. Nsame przychodził do Legii z bogatym CV (trzykrotny król strzelców ligi szwajcarskiej) i wiele wskazywało na to, że może stać się gwiazdą Ekstraklasy.
Rzeczywistość szybko i brutalnie zweryfikowała oczekiwania. Nsame rozegrał zaledwie 304 minuty w dziesięciu meczach i strzelił dwa gole.
Na Kameruńczyka narzekał publicznie sam Goncalo Feio. Trener Legii mówił wprost, nie może mieć do dyspozycji napastnika, który biega tylko osiem kilometrów na spotkanie.
Po tych słowach wydawać by się mogło, że 31-latek pożegna się z klubem z Łazienkowskiej po zakończeniu wypożyczenia. Nic bardziej mylnego. Jak bowiem ujawnił Tomasz Włodarczyk z portalu „Meczyki”, Nsame pozostanie w szeregach legionistów.
Wszystko za sprawą zapisów w kontrakcie. – Transfer Nsame był właściwie od początku dogadywany jako definitywny, a skonstruowany jako wypożyczenie z klauzulą wykupu w celach podatkowo-księgowych. Choćby ze względu na pensję zawodnika, którą w dużej mierze opłacają Włosi. Próg spełniający wymogi i uruchamiający obligatoryjność wykupu był niski. Piłkarz musiał rozegrać niewielką liczbę meczów lub minut, aby aktywować zapis w kontrakcie. Według tychże zapisów po zakończeniu sezonu wypożyczenie Nsame przejdzie w transfer definitywny i umowa napastnika zostanie przedłużony o rok – czytamy na portalu Meczyki. (JB)
Powołania do Polski U-19. Jest obrońca, o którym mówi się w kontekście pierwszej kadry
Reprezentacja Polski do lat 19 rozpoczyna walkę o awans na mistrzostwa Europy. Wśród powołanych znalazł się Wojciech Mońka, który w ostatnim czasie zbiera bardzo dobre opinie za swoje występy w lidze.
Gorąco po meczu w Płocku! Prezes pojawił się w szatni
Nafciarze w bardzo słabym stylu przegrali z Arką Gdynia 0:3. To była zarazem piąta porażka z rzędu Wisły, która sprawiła, że po meczu w szatni było nerwowo.
W związku z wydarzeniami z udziałem Goncalo Feio i jego uderzeniu przez polityka, prezes klubu wraz z dyrektorem sportowym zabiorą jutro głos na konferencji prasowej.
Co się dzieje z Wisłą Płock? Arka w końcu wygrywa na wyjeździe [WIDEO]
W starciu beniaminków górą był mistrz 1. Ligi. Żółto-Niebiescy pokonali Nafciarzy 2:0 po trafieniach Dawida Kocyły oraz Vladislavsa Gutkovskisa i wydostali się ze strefy spadkowej.