Przejdź do treści
2025.04.02 Chorzow
Pilka nozna Puchar Polski polfinal sezon 2024/25
Ruch Chorzow - Legia Warszawa
N/z Pawel Wszolek Goncalo Feio radosc gol
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2025.04.02 Chorzow
Football Polish Cup semi-final 2024/25 season
Ruch Chorzow - Legia Warszawa
Pawel Wszolek Goncalo Feio radosc gol
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus

Publicystyka

Legia jak Wisła!

„Odważ się robić wielkie rzeczy” głosił transparent kibiców Ruchu. Legia jednak ani myślała na to pozwolić. Gładko wygrała w Chorzowie 5:0 i to ona zagra z Pogonią Szczecin 2 maja na Stadionie Narodowym w finale Pucharu Polski.

Jarosław Tomczyk

Na dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem Damiana Sylwestrzaka wokół Stadionu Śląskiego roiło się od służb policyjnych czuwających nad zabezpieczeniem porządku przed meczem wysokiego ryzyka. Ruch przekazał gościom na to spotkanie 2.040 biletów czyli równo 5 procent miejsc z puli ponad 40. tysięcy wszystkich jakie udostępniono. Sprawa ważyła się do ostatniej chwili, bo podczas ostatniego meczu ligowego Ruchu z Wisłą Płock zniszczono część siatek oddzielających sektor gości od pozostałych. Ostatecznie szkody udało się na czas naprawić i kibice Legii dopingowali swój zespół w gronie ponad 25 tysięcy widzów na trybunach.

HISTORIA SIĘ NIE LICZY

Obydwa zespoły nie miały ostatnio najlepszej passy. Ruch wiosną nie wygrał w lidze ani raz, trzykrotnie remisując i tyleż razy przegrywając, co wypchnęło go w tabeli poza strefę barażową o awans do Ekstraklasy. Jedyne zwycięstwo (2:0) odniósł w Pucharze Polski eliminując w ćwierćfinale Koronę Kielce. – Nie ma co za dużo skupiać się na sytuacji w lidze zespołu z Chorzowa. Przede wszystkim są to inne rozgrywki. Już mecz z Koroną pokazał, że to jest całkowicie inna historia. Wiemy, że szczególnie na Stadionie Śląskim przeciwnik będzie zmotywowany. Niemniej jednak nastawienie też po naszej stronie musi być odpowiednie. Chcemy wygrać trofeum w tym sezonie – mówił przed spotkaniem trener Legii Goncalo Feio.

– Spodziewam się  twardej, zażartej walki. Nie chciałbym typować, ale gdyby już ktoś mnie zmusił to podejrzewam, że Legia, mówiąc po śląsku, psim swędem się jakoś przeciśnie do finału – mówił Marcin Baszczyński, który wraz z Mirosławem Bąkiem w specjalnym namiocie przed Stadionem Śląskim rozdawali autografy i pozowali do zdjęć z kibicami Ruchu. Obaj byli piłkarze Niebieskich grali w drużynie, która w 1996 roku zdobyła ostatni Puchar Polski w dotychczasowej historii chorzowian. Trofeum to, podobnie jak zdobyte w 1974 roku, także można było podziwiać przed stadionem.

Co ciekawe, w 1996 roku grający podobnie jak teraz na zapleczu elity Ruch, w 1/16 finału Pucharu Polski także grał w Chorzowie z Legią, wówczas występującą w Lidze Mistrzów, i pokonał ją na Cichej 2:1. Jedną z bramek zdobył wówczas wspomniany Bąk. Legia była również rywalem Ruchu w jego ostatnim finale Pucharu Polski w 2012 roku, pokonując go w Kielcach 3:0. Niebiescy mogli odegrać się rok później w półfinale, ale odpadli w dwumeczu po bezbramkowym remisie i porażce 1:2.

ATAK OD POCZĄTKU

Stołeczny zespół z pięciu ostatnich meczów wygrał tylko jeden. W praktyce stracił szansę na ligowe podium a jego jedyną nadzieją na grę w przyszłym sezonie w europejskich pucharach zostało zdobycie Pucharu Polski. Posada Feio wisi na włosku, klub nie skorzystał z opcji przedłużenia jego kontraktu na przyszły sezon, a o tym czy kontrowersyjny Portugalczyk pozostanie w Warszawie zdecydować ma ponoć opinia nowego dyrektora sportowego Michała Żewłakowa.   

Piłkarze Legii, jakby chcąc dowieść, że są świadomi wagi spotkania, od samego początku podeszli wysoko pod rywala. Nie minęło 5 minut, a przyniosło to efekt. Bartosz Kapustka z pomocą Marka Guala wywalczyli piłkę na połowie Ruchu, ten pierwszy zagrał prostopadle do Kacpra Chodyny, który uderzeniem w długi róg nie zmarnował sytuacji sam na sam z Martinem Turkiem. Niebiescy chcieli szybko odpowiedzieć. Od razu ruszyli do przodu, Filip Borowski ograł Steve’a Kapuadiego, wpadł w pole karne, ale francuski obrońca warszawian zdołał go dogonić i naprawił swój błąd. Miejscowi domagali się karnego, ale ich protesty na nic się zdały.

Legia przeważała, spokojnie kontrolowała przebieg zdarzeń, a w 19 min. była o włos od podwyższenia prowadzenia. Po dośrodkowaniu z lewej strony Chodyna uprzedził bramkarza, posłał nad nim piłkę lobem, ale Szymon Karasiński zdołał wybić ją tuż sprzed linii bramkowej. Sprawa odwlekła się jedynie o kilka minut. Niemrawy w wyprowadzaniu piłki Ruch znów pogubił się przed swoim polem karnym, piłkę przejął Juergen Elitim, zagrał do Guala, a ten sprzed pola karnego, też uderzeniem po długim rogu, tyle że tym razem z lewej strony, po raz drugi pokonał Turka. 

Po podwyższeniu prowadzenia Legia zdjęła nieco nogę z gazu i oddała inicjatywę Niebieskim, licząc na szybkie kontry. Miejscowi poza dwoma strzałami z dystansu, które nie sprawiły żadnych problemów Kacprowi Tobiaszowi, nie byli jednak zdolni do stworzenia przed przerwą żadnego zagrożenia.

DOBIJANIE LEŻĄCYCH

Druga połowa rozpoczęła się jak pierwsza. Kibice robili co mogli by poderwać graczy gospodarzy, ale ci jakby pogodzeni z losem, nie byli w stanie przejść linii środkowej boiska. Legia trzymała ich na swojej połowie i puściła dopiero kiedy zdobyła trzecią bramkę. Warszawianie wymieniali między sobą piłkę jak po sznurku, w końcu wyprowadzili na pozycję strzałową Pawła Wszołka, który z ostrego kąta huknął pod ladę i w zasadzie zamknął mecz.

Dawid Szulczek dopiero w tym momencie zdecydował się na zmiany posyłając na plac doświadczonych Miłosza Kozaka i Filipa Starzyńskiego. W zestawieniu z faktem, że goście wyraźnie zwolnili tempo, pozwoliło to Ruchowi pohasać trochę na ich przedpolu, ale nie na tyle by Tobiasz musiał się czymkolwiek natrudzić. A gdy podopieczni Feio zdecydowali się ruszyć do kontrataku, od razu zrobiło się 0:4, po tym jak Ryoya Morishita ładnym technicznym uderzeniem spożytkował podanie Chodyny. Trzy minuty później kolejnego gola, a swojego pierwszego dla Legii, zdobył Ilja Szkurin. Białorusin wykończył daleki wrzut z autu Rafała Augustyniaka, który przedłużył na dalszy słupek Radovan Pankov.

Ostatecznie Ruch po raz drugi poległ tej wiosny na Stadionie Śląskim w stosunku 0:5. Po raz pierwszy zdarzyło mu się to w ligowym meczu z Wisłą Kraków. Posada Dawida Szulczka wydaje się być coraz bardziej zagrożona.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 29/2026

Nr 29/2026

Publicystyka

Hiszpania świętuje awans do finału MŚ i zachwyca się swoją reprezentacją

– Tak miało być. Zaczęliśmy w Atlancie, a skończymy w Nowy Jorku. Jest już blisko. Idziemy po to! – krzyczał w szatni po zwycięstwie nad Francją najlepszy na boisku Dani Olmo. Słowa te oddają nastrój euforii w zespole Luisa de la Fuente oraz w całym kraju – wszyscy Hiszpanie zgadzają się z gwiazdą zespołu: po czymś takim, jak obalenie Francji, nie można przegrać finału, ktokolwiek byłby rywalem.

DALLAS, TX - 14.07.2026: FRANCE VS SPAIN - Pedro Porro, during the match between France and Spain, valid for the semi-final of the 2026 FIFA World Cup, held at AT&T Stadium, in Arlington, Texas, United States, this Tuesday (14). (Photo: Danilo Fernandes/Fotoarena/Sipa USA)
2026.07.14 Arlington
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Francja - Hiszpania
Foto Fotoarena/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Publicystyka

RL 2028, czyli co transfer Lewandowskiego oznacza dla reprezentacji Polski

Nie interesuje mnie, czy Robert Lewandowski zarobi w Chicago 10, 20 czy 50 milionów dolarów. Nie interesuje mnie, czy zbuduje swoją markę na amerykańskim rynku. Interesuje mnie tylko jedno – co przenosiny do Fire oznaczać będą dla reprezentacji Polski?

Robert Lewandowski seen celebrating after scoring goal during World Cup 2026 European qualification game between national teams of Poland and Finland Kazimierz Koper/ Ball Raw Images Chorzow Slaski Stadium Poland Copyright: xKazimierzxKoper/xBallxRawxImagesx kazimierzkoper2526polanfinland-19
2025.09.07 Chorzow
pilka nozna Eliminacje mistrzostw swiata 
Polska - Finlandia
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Mistrzostwa Świata 2026

STANY PODGORĄCZKOWE: A jeśli Francja, to kto?

Mbappe na mundialu trafia z łatwością. Mówią, że trudniej trafić do samego Kyliana. Być może, z tym że na pewno nie Deschampsowi. A gdyby Les Bleus zostali mistrzami świata, to kto w ich szeregach najmocniej zasłuży na Złotą Piłkę – Mbappe, czy może jednak Olise?

6/16/2026 - NEW JERSEY - (LR) Kylian Mbappe of France, Michael Olise of France celebrate the victory during the 2026 FIFA World Cup Group I match between France and Senegal at the New Jersey Stadium on June 16, 2026, in New Jersey, United States. MAURICE VAN STEEN / ANP /ANP/Sipa USA
2026.06.16 New Jersey
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Francja - Senegal
Foto ANP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Publicystyka

Boisko dla kadry!

To już prawie rok, od kiedy Cezary Kulesza stanął w świetle kamer i powiedziało mu się, że baza treningowa Polskiego Związku Piłki Nożnej zostanie wzniesiona w Karczewie pod Warszawą. Do zdarzenia doszło zaraz po ponownym wyborze Kuleszy na stanowisko prezesa federacji, czyli dokładnie 30 czerwca 2025 – no a bazy nie ma.

2026.03.25 Warszawa
pilka nozna Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania 2025/2026
Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania
N/z Robert Lewandowski
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.03.25 Warszawa
Football - Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania season 2025/2026
Zgrupowanie reprezentacji Polski trening przed meczem barazowym Polska - Albania
Robert Lewandowski
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Mistrzostwa Świata 2026

Stany Podgorączkowe: Powitanie z Afryką

FIFA przesadziła z listą uczestników MŚ – to oczywiste. Natomiast jeśli ktoś może się cieszyć z pomysłu centrali, to na pewno Afrykańska Konfederacja Piłkarska. Na dziesięć drużyn z tego kontynentu, aż dziewięć przebrnęło fazę grupową.

Yan Diomande of Ivory Coast contests with Joshua Kimmich of Germany during the FIFA World Cup game between Germany and Ivory Coast at Toronto Stadium on June 20, 2026 in Toronto, Ontario, Canada (Photo by Curtis Wong / SPP/Sipa USA)
2026.06.20 Toronto
pilka nozna , mistrzostwa swiata , mundial 2026
Niemcy - Wybrzeze Kosci Sloniowej
Foto SPP/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej