Wydział Kontroli i Dyscypliny UEFA ukarał klub KKS Lech Poznań karą grzywny w wysokości 20 tysięcy euro oraz karą meczu bez udziału publiczności w zawieszeniu na dwa lata – poinformował oficjalny serwis internetowy mistrza Polski.
Powodem nałożenia kary są: zaniedbania w zakresie organizacji ewakuacji kibiców ze stadionu miejskiego w Poznaniu, zbyt wąskie drogi ewakuacji, zablokowane przejścia przez stojących na schodach kibiców, zbyt zatłoczone wyjścia oraz wadliwe numeracje krzesełek na stadionie.
Odnosząc się do kary Lech zapewnia, że wszelkie nieprawidłowości leżące po stronie klubu związane z organizacją meczu piłkarskiego zostaną usunięte przed zbliżającym się meczem Ligi Europy z Bragą.
Jednocześnie wydział Kontroli i Dyscypliny UEFA wydał zaocznie decyzję nakazującą klubowi ograniczenie sprzedaży biletów na mecz z Bragą o 50%. W konsekwencji Lech Poznań. oświadczył, że otwarta sprzedaż biletów na mecz z portugalskim zespołem nie może zostać uruchomiona.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.