Bardzo modnym kierunkiem wśród piłkarzy zrobiły się ostatnio Chiny. Ma to oczywiście związek z olbrzymimi kwotami, jakie tamtejsze kluby oferują znanym zawodnikom. Zdaniem trenera Barcelony Luisa Enrique nie ma w tym nic dziwnego.
Luis Enrique nie zamierza krytykować piłkarzy przenoszących się do Chin
Część kibiców dziwi się piłkarzom takim jak Carlos Tevez czy Oscar. Obaj zdecydowali się zimą przenieść do Państwa Środka. Na miejscu zarobią ogromne pieniądze, szczególnie Argentyńczyk, który podobno został rekordzistą pod względem wysokości uposażenia.
Część kibiców uważa, że piłkarze w ten sposób pokazują brak sportowych ambicji. Trener Luis Enrique nie widzi jednak niczego dziwnego w przyjmowaniu chińskich propozycji.
– W każdym zawodzie, wliczając wasz, dziennikarzy, ludzie zmieniają miejsce zatrudnienia, by zarabiać więcej pieniędzy. Nie ma o czym mówić – znajomi wam gratulują. Ale kiedy jesteś piłkarzem? Dostajesz łatkę zdrajcy, łasego na pieniądze… Dziwne – ocenia Hiszpan.
Enrique zdecydowanie nie zamierza krytykować piłkarzy korzystających z okazji, by zarabiać ogromne pieniądze. – Uważam, że to fantastyczna sprawa i pochwalam tych, którzy się przenoszą, ale w piłce jest to postrzegane dość dziwnie – kończy.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.