Po meczach fazy grupowej Ligi Mistrzów aż czterech zawodników jest na pierwszym miejscu z tą samą liczbą zdobytych bramek. Największe szanse na koronę ma rzecz jasna Erling Haaland, który w rozgrywkach Champions League jest potwornie skuteczny.
Potężny ścisk panuje w klasyfikacji strzelców rozgrywek Ligi Mistrzów. Po meczach fazy grupowej czterech zawodników plasuje się na pierwszej pozycji. Antoine Griezmann, Erling Haaland, Alvaro Morata i Rasmus Hojlund mają po pięć bramek, jednak ostatni z wymienionych odpadł już z rywalizacji, bowiem Manchester United niespodziewanie zakończył swój udział w LM na fazie grupowej.
Największe szanse na końcowe zwycięstwo daje się rzecz jasna Erlingowi Haalandowi. Norweg uwielbia strzelać w Lidze Mistrzów i ma doskonały bilans strzelecki w meczach najbardziej elitarnych rozgrywek klubowych na świecie. W 36 meczach udało mu się trafić aż 40 goli!
Bardzo dużo zawodników plasuje się tuż za plecami liderów z czterema golami w swoim dorobku. Wśród nich wyróżniają się między innymi Jude Bellingham oraz Harry Kane, którzy w tym sezonie są w świetnej formie strzeleckiej i potrafią hurtowo wpisywać się na listy strzelców.
Potencjalni rywale Lecha Poznań w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów
UEFA podzieliła drużyny na grupy przed środowym losowaniem ścieżki mistrzowskiej 2. rundy el. Ligi Mistrzów (17.06, godz. 12:00) z udziałem Lecha Poznań.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.