Lokomotiw Moskwa rzutem na taśmę pokonał 3:1 Arsienał Tuła w meczu w ramach pierwszej kolejki rosyjskiej ekstraklasy. Asystę zanotował Grzegorz Krychowiak, na boisku był też obecny Maciej Rybus.
Krychowiak ma powody do zadowolenia. Asysta na inaugurację sezonu w wykonaniu reprezentanta Polski. (fot. Reuters)
Od początku mecz Lokomotiwowi się nie układał. Arsienał niespodziewanie potrafił zneutralizować atuty moskwiczan, a na domiar złego w dwudziestej drugiej minucie Siergiej Tkaczew wpisał się na listę strzelców, zmuszając tym samym klub ze stolicy Rosji do odrabiania strat.
„Loko” długo starało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, lecz długo to się nie udawało, aż do siedemdziesiątej dziewiątej minuty, kiedy to Artem Sokol został ukarany czerwoną kartką. Brak jednego zawodnika na boisku okazał się decydujący dla losów spotkania.
Raptem minutę później padło trafienie wyrównujące. Grzegorz Krychowiak zgrał piłkę głową do ustawionego tuż przed bramką Rifata Żamaletdinova, a ten huknął nie do obrony. Obrona Arsenalu posypała się niczym domek z kart. Piłkę w siatce umieścili jeszcze wspomniany Żamaeltdinov i Fiodor Smołow.
Na boisku oglądaliśmy dwóch Polaków, którzy mają powody do zadowolenia nie tylko z racji zespołowego sukcesu, ale również indywidualnej postawy. Szczególnie Krychowiak, który spędził na boisku pełne 90 minut i zanotował asystę. Maciej Rybus natomiast, występujący na pozycji lewego obrońcy, został zmieniony w sześćdziesiątej dziewiątej minucie.
Wygranie MLS jest trudniejsze niż Ligi Mistrzów? Mistrz świata nie ma wątpliwości
Zawodnik Interu Miami – Rodrigo De Paul po wygraniu MLS stwierdził, że zdobycie najważniejszego trofeum w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsze niż wygranie Ligi Mistrzów.