Derby Moskwy dla Lokomotiwu! Drużyna Grzegorza Krychowiaka i Macieja Rybusa pokonała na swoim boisku CSKA (2:0), a pierwszy z Polaków wpisał się na listę strzelców.
Krychowiak poprowadził Lokomotiw do prestiżowej wygranej (fot. Reuters)
Więcej szans na zwycięstwo dawano przed pierwszym gwizdkiem gościom, którzy znajdowali się wyżej w tabeli i chcieli gonić liderujący Zenit. Lokomotiw tak dobrze sobie nie ostatnio nie radził, czego najlepszym dowodem były dwie kolejne porażki. Trzeba jednak mieć na uwadze, że miały one miejsce jeszcze w ubiegłym roku.
Sobotni mecz lepiej zaczęli jednak gospodarze, którzy już w 6. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Witalija Lisakowicza.
Piłkarze CSKA nie potrafili znaleźć recepty na dobrze dysponowanego przeciwnika i jeszcze przed przerwą zostali skarceni po raz drugi. Tym razem w roli głównej wystąpił wspomniany Krychowiak, który przyjął piłkę przed polem karnym i mając nieco miejsca zdecydował się na mocne uderzenie. Przymierzył idealnie i jego drużyna miała już dwie bramki zapasu.
Momentem zwrotnym zawodów mogła być 73. minuta, kiedy to goście mogli złapać kontakt. Nikola Vlasic nie zdołał jednak wykorzystać rzutu karnego, a chociaż kilka chwil po tym zdarzeniu z boiska wyrzucony został Marko Nikolic, który obejrzał drugą żółtą kartkę, to Lokomotiw nie dał sobie już wyrwać zwycięstwa z rąk.
Wynik zmianie już nie uległ, a Krychowiak i Rybus przebywali na boisku od początku do końca, będąc pewnymi punktami swojej drużyny.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.