Krzysztof Kotorowski to przypadek szczególny. W Lechu jest od lat i zawsze miał być czyimś dublerem, bo Kolejorz szukał bramkarza bardziej klasowego. I zawsze okazywało się, że kiedy inni zawodzili, to na Kotorowskiego można było liczyć. W końcu to Lech zaproponował przedłużenie wygasającego w czerwcu kontraktu. Doszło zatem do casusu Mariusza Pawełka w Wiśle. Tyle że Kotorowski nie zamierza uciekać, bo z Lechem jest związany emocjonalnie.
– Gdyby nie to, pewnie podjąłbym rozmowy z Arką Gdynia, bo miałem stamtąd konkretne zapytanie – mówi „Piłce Nożnej”. – Kierunek turecki raczej był trochę enigmatyczny, brakowało bowiem konkretów. Pierwszeństwo ma jednak zawsze Lech i dziś jesteśmy blisko porozumienia. Jeśli przedłużę umowę, to kto wie, czy nie z opcją, że po jej wygaśnięciu pozostanę na Bułgarskiej w charakterze trenera młodzieży.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!
Rafał Adamski zdradza kulisy bezrobocia. „Miałem ofertę z 4. ligi”
Jeszcze rok temu wchodził z ławki w meczach walczącego o utrzymanie Zagłębia Lubin, a dziś strzela gole ważne gole dla Legii Warszawa. Rafał Adamski okazał się kluczowym elementem w układance Marka Papszuna, wyciągając go z Pogoni Grodzisk Mazowiecki.