Kosztowne potknięcie Olympique Marsylia. Porażka 0:1 w starciu z AS Saint-Rennes utrudniła ekipie z południa Francji walkę o udział w piłkarskiej Europie.
Milik tym razem nie wpisał się na listę strzelców. (fot. 400mm.pl)
„OM” miał szansę wykorzystać porażkę Lens przeciwko Lille (0:3) i umocnić się na piątej lokacie gwarantującej udział w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy. Tak się jednak nie stało, ponieważ ze zwycięstwa i trzech punktów ucieszyli się nie marsylczycy, a gracze z Saint-Etienne.
Gola na wagę wygranej padł w czterdziestej trzeciej minucie. Wahbi Khazri dośrodkował z lewej strony boiska w kierunku pola karnego, gdzie na piłkę czyhał zamykający akcję Arnaud Nordin, który z bliskiej odległości pokonał Steve Mandandę.
Olympique dążył do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść, ale w swoich próbach strzeleckich byli nad wyraz nieskuteczni. Sam Arkadiusz Milik czterokrotnie uderzał na bramkę, lecz żaden z jego strzałów nie leciał nawet w światło bramki. Dogodne okazje podbramkowe zmarnowali również Dimitri Payet czy Florian Thauvain.
Porażka w wykonaniu podopiecznych Jorge Sampaoliego oznacza tylko jedno: walka o udział w europejskich pucharach najniższego szczebla będzie jeszcze ciekawsza. Na dwie kolejki przed końcem sezonu ekipa z Marsylii jest co prawda zależna tylko i wyłącznie od siebie, lecz po piętach drepcze jej Lens i Rennes.
Co za kwota! Pietuszewski na czele rankingu najdroższych nastolatków
Szwajcarskie obserwatorium piłkarskie (CIES Football Observatory) opublikowało ranking najdrożej wycenianych nastolatków, którzy występują poza pięcioma najmocniejszymi ligami świata. Na fotelu lidera tej klasyfikacji uplasował się Oskar Pietuszewski.
Kapitalny gol Messiego. Trafił bezpośrednio z rzutu wolnego [WIDEO]
Inter Miami musiał przełknąć w nocy z niedzieli na poniedziałek gorzką pigułkę w konfrontacji z Columbus Crew, przegrywając 1:2. Ozdobą spotkania było jednak cudowne trafienie Lionela Messiego.
Nowak zabrał głos po transferze do Slavii. Mówi o wrażeniach z ligi czeskiej
22-letni pomocnik dobrze odnalazł się w Slavii Praga. Teraz wypowiedział się o swoich odczuciach dotyczących ligi czeskiej. Pomocnik porównał ją z Ekstraklasą.
Tam chciałby trafić Puchacz. „Do spełnienia sportowych marzeń zostało mi jedno”
W rozmowie z TVP Sport Tymoteusz Puchacz wypowiedział się na temat powrotu do Europy. – Do Premier League poszedłbym do każdego klubu, nawet Coventry czy Hull – stwierdził piłkarz Sabah Baku.