Koszmar Śląska Wrocław. Zaczął świetnie, skończył fatalnie
Sześć goli padło w starciu Śląska Wrocław z Cracovią. Najpierw gospodarze strzelili dwa, potem goście wbili cztery.
Wicemistrzowie Polski nie potrafią wybudzić się z koszmaru, który trwa od początku sezonu. Zamiast tego coraz głębiej w niego zapadają. Zajmują ostatnie miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy, do bezpiecznej strefy tracąc pięć punktów. Jeszcze nie wygrali meczu ligowego.
Po ośmiu minutach wydawało się, że dziś wreszcie się przełamią. Prowadzili 2:0 po trafieniach Simeona Petrowa oraz Tommaso Guercio.
Potem jednak jakby przestali grać.
Tracili gole po uderzeniach kolejno: Benjamina Kallmana, Jakuba Jugasa, Micka van Burena i Ajdina Hasicia. Roztrwonili dwubramkowe prowadzenie i przegrali różnicą dwóch trafień.
Cracovia natomiast śni sen piękny. Dziś wspaniale wróciła do meczu. Zajmuje trzecie miejsce w stawce. (MS)
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
komentator
6 października, 2024 22:54
Nie popisali się, ale błędem byłoby robienie z Magiery głównego winnego. Mam nadzieję, że go nie zwolnią.
Sytuacja Cracovii wciąż trudna. „Końcówka sezonu jak wyścig”
Cracovia nie wygrała trzeciego spotkania z rzędu, od kiedy jej trenerem jest Bartosz Grzelak. Na dwie kolejki przed końcem sezonu 2025/2026 PKO BP Ekstraklasy, Pasy wciąż nie są pewne utrzymania.
Poznaliśmy nominacje kapituły Ekstraklasy! Oni powalczą o nagrody sezonu
Kapituła złożona z dziennikarzy dokonała wyboru piłkarzy, którzy powalczą o tytuły najlepszych na swoich pozycjach w corocznym plebiscycie PKO BP Ekstraklasy.
Cracovia nie wykorzystała ogromnej szansy. Bezbramkowy remis z osłabionym Radomiakiem
Po niezwykle wyrównanym i zaciętym spotkaniu Cracovia zremisowała bezbramkowo z Radomiakiem Radom. Wynik pozostawia ogromny niedosyt szczególnie po stronie gospodarzy.
Nie popisali się, ale błędem byłoby robienie z Magiery głównego winnego. Mam nadzieję, że go nie zwolnią.