Kontrowersja sędziowska w meczu Pogoni z Widzewem. Ekspert zabrał głos
Widzew Łódź pokonał wczoraj na wyjeździe Pogoń Szczecin 1:0 w meczu 1/8 finału STS Pucharu Polski. Gola na wagę awansu strzelił Andi Zeqiri, ale po spotkaniu dużo się mówiło również na temat decyzji sędziów z drugiej połowy.
Chodzi o sytuację, kiedy Pogoń Szczecin wyprowadziła kontratak, a Musa Juwara zagrał piłkę przed siebie i został sfaulowany przez Ricardo Visusa. Sędziujący to spotkanie Patryk Gryckiewicz zastosował korzyść, pozwolił kontynuować akcję Kamilowi Grosickiemu, ale reprezentant Polski był na pozycji spalonej. Arbiter zatem wrócił do faulu i ukarał obrońcę Widzewa żółtą kartką.
Gryckiewicz czekał na potwierdzenie swojej decyzji z wozu VAR. Za wideoweryfikację odpowiadał Kornel Paszkiewicz, który po trzech minutach pozwolił na kontynuowanie gry i nie wezwał Gryckiewicza przed monitor.
Zdaniem eksperta TVP Sport Rafała Rostkowskiego, sędzia VAR popełnił błąd, nie wzywając Gryckiewicza przed monitor. Były arbiter międzynarodowy stwierdził, że brak interwencji VAR w tej sytuacji był błędem.
Jeżeli po częstochowskim półfinale Pucharu Polski można czegokolwiek żałować, to jedynie tego, że na Stadion Narodowy pojedzie tylko Raków. Bo po widowisku jakie stworzył z Gieksą, zasłużyły na to obie drużyny.
Zbigniew Boniek ze zdecydowanym stanowiskiem w sprawie kontrowersyjnej bramki Rakowa!
Dość spore poruszenie wywołało uznanie jednej z bramek Rakowa Częstochowa w starciu z katowicką GieKSą. Sprawdź, jak o zaistniałej sytuacji wypowiedział się Zbigniew Boniek!