W przedostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów CSKA Moskwa podejmowało Bayer Leverkusen. Rosyjski zespół walczył o pierwsze zwycięstwo w trwającej edycji Champions League.
W pierwszych czterech kolejkach CSKA nie potrafiło wygrać ani jednego spotkania i zajmowało ostatnie miejsce w swojej grupie. Z kolei Bayer plasował się na pozycji wicelidera i miał cztery punkty przewagi nad swoim dzisiejszym rywalem.
Bayer potrzebował nieco ponad piętnastu minut, aby wyjść na prowadzenie na trudnym terenie rywala. Defensywa CSKA liczyła na to, że arbiter odgwiżdże pozycję spaloną. W efekcie Kevin Voland znalazł się w sytuacji sam na sam i nie dał żadnych szans golkiperowi rywali.
Rosyjski zespół nie poddawał się do samego końca meczu. W 76. minucie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Bebras Natcho. Zawodnik CSKA uderzył z rzutu karnego bardzo precyzyjnie i pokonał bramkarza Bayeru.
Ostatecznie mecz w grupie E zakończył się remisem 1:1. Taki wynik oznacza już brak nadziei dla CSKA na awans do fazy pucharowej.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.