Pod nieobecność kontuzjowanego Łukasza Nawotczyńskiego obrona Cracovii w niedzielnym meczu z Górnikiem Zabrze (0:1) składała się – po raz pierwszy w Ekstraklasie – wyłącznie z piłkarzy zagranicznych. Jednym z nich był Milos Kosanović.
– Komunikacja piłkarska nie była dobra, ani w obronie, ani w środku – wyjaśnił Kosanović. Serbski stoper „Pasów” nie uważa jednak, by wpływ na słabszą grę zespołu miała nieobecność dobrze dysponowanego w ostatnich spotkaniach Łukasza Nawotczyńskiego (uraz mięśnia dwugłowego). – Teraz nie ma Łukasza, wcześniej nie było Vule Trivunovicia. Ci, którzy grali musieli i tak zrobić wszystko, by wygrać – uważa.
Kosanović nie ukrywa, że w kolejnych meczach Cracovia musi nadrobić zaległości punktowe z Zabrza. – Przed nami mecze z Lechią i Arką. Trzeba w nich zwyciężyć – przyznał.
Jagiellonia Białystok jest liderem, Wisła Płock i Górnik Zabrze znajdują się na podium, a w strefie spadkowej Legia Warszawa, Widzew Łódź i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Zobacz, jak wygląda tabela Ekstraklasy po sobotnich spotkaniach.
SKRÓT MECZU: Jagiellonia Białystok 4:1 Motor Lublin
Do przerwy na tablicy wyników widniało 1:1, ale w drugiej połowie Jaga wrzuciła kolejne biegi i rozbiła Motor Lublin. Obejrzyj gole i najciekawsze akcje spotkania.
Legia Warszawa w dramatycznych okolicznościach uratowała punkt. Gdy wydawało się, że Arka dowiezie zwycięstwo do końca, w doliczonym czasie gry do siatki trafił Antonio Colak.