Choć przed meczem FC Koeln oraz Paderborn byli sąsiadami w tabeli, na boisku obie drużyny dzieliło co najmniej kilka klas. W meczu „o sześć punktów” zdecydowanie lepsi byli gospodarze.
Biorąc pod uwagę niezły występ Terodde, Modeste nieprędko zawita do wyjściowego składu Kolonii. (fot. Reuters)
Kiedy na murawę wybiegają przedostatni i ostatni zespół w stawce, trudno spodziewać się fajerwerków. No bo skoro do tej pory szło im słabo, czemu akurat teraz mieliby zagrać dobrze? Podopiecznym Achima Beierlorzera udało się jednak z niniejszego schematu wyłamać.
Już w ósmej minucie spotkania wynik starcia otworzył Simon Terodde. Napastnik gospodarzy świetnie odnalazł się w polu karnym przeciwnika i kiedy piłka spadła pod jego stopy, nie miał żadnych problemów z wykończeniem akcji. Mimo regularnych występów, był to dopiero drugi gol Niemca w tym sezonie Bundesligi.
Goście starali się wyrównać – niezłym uderzeniem popisał się między innymi Gerrit Holtmann – lecz zdecydowanie lepsze okazje stwarzali sobie piłkarze Kozłów. Chwilę przed przerwą jedną z nich zmarnował Terodde.
Na początku drugiej części meczu aktywniejsi byli gracze Paderborn, lecz to gospodarze po raz kolejny trafili do siatki. Uczynił to Louis Schaub, który wykorzystał dokładne dośrodkowanie Kingsleya Schindlera. Pięć minut przed końcem rezultat spotkania ustalił Sebastiaan Bornauw. Belg doskoczył do futbolówki zagranej z rzutu rożnego i oddał mocny, precyzyjny strzał głową.
Dzięki zwycięstwu Kolonia opuściła strefę spadkową, lecz jeden punkt nie stanowi specjalnie dużej zaliczki nad grupą pościgową. Paderborn nadal szoruje dno tabeli i nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższym czasie zmienić.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.