Zawodnicy pod dowództwem Franka Lamparda nie schodzą z wygranego szlaku. Londyńczycy bez większego kłopotu wygrali z Newcastle 2:0, dzięki czemu wskoczyli na pierwsze miejsce w tabeli angielskiej ligi.
Abraham zapewnił Chelsea wyższe prowadzenie i spokój. (fot. Reuters)
The Blues przystępowali do rywalizacji w roli faworyta i z jasno określonym celem, jakim był awans na pozycję lidera. Warunkiem do jego spełnienia było naturalnie pokonanie Srok. W meczu wyjazdowym po raz ostatni taka sztuka udała się londyńczykom ponad dwa lata temu. W zeszłym sezonie na St. James’ Park lepsi byli bowiem gospodarze, choć rozstrzygnięcie zapadło dopiero w 94. minucie.
Dziś strzelanie rozpoczęło się znacznie szybciej. Podopieczni Franka Lamparda wyszli na prowadzenie już w minucie numer 10. Samobójcze trafienie zanotował Federico Fernandez, choć wydatnie – i niekoniecznie zgodnie z przepisami – „pomógł” mu w tym Ben Chilwell. Fakty są jednak takie, że od debiutu Argentyńczyka na poziomie Premier League w 2014 roku żaden zawodnik nie wpakował tyle swojaków, co on (5).
5 – Since his debut in September 2014, no Premier League player has scored more own goals in the competition than Federico Fernández (5 – level with Lewis Dunk). Misfortune. pic.twitter.com/p6Op0uHwa7
Chelsea mogła schodzić do szatni z większa przewagą, ale skuteczności brakowało Timo Wernerowi.
Początek drugiej połowy był zdecydowanie bardziej wyrównany. Znakomitą okazję na wyrównanie zmarnował Isaac Hayden. Potem do głosu znów doszli jednak goście. Werner zakończył efektowny rajd podaniem do Tammy’ego Abrahama, a ten podwyższył prowadzenie londyńczyków.
W 72. minucie Sean Longstaff uderzył w poprzeczkę. Kilka minut później świetną okazję do zdobycia gola miał Almirón, jednak futbolówka po jego uderzeniu odbiła się od jednego z zawodników Chelsea i zmieniła tor lotu, jednak Mendy stanął na wysokości zadania i pewnie interweniował w tej sytuacji.
Chelsea po raz piąty w tym sezonie dopisuje do swojego konta komplet punktów i tym samym wskakuje na pozycję lidera Premier League. Newcastle jest aktualnie na 13. pozycji z 11 punktami na swoim koncie, jednak w tej kolejce piłkarze Steve’a Bruce’a mogą spaść nawet na 15. miejsce na rzecz Manchesteru United oraz Leeds.
Z hukiem spadli z Premier League. To może być ich nowy trener
Burnley nie ma już nawet matematycznych szans na utrzymanie się w Premier League. Do końca sezonu zespół poprowadzi Michael Jackson, który tymczasowo przejął schedę po Scottcie Parkerze. Tymczasem media wskazały menedżera mogącego od przyszłego sezonu na stałe przejąć stery w ekipie The Clarets.