Grzegorz Krychowiak wpisał się na listę strzelców w meczu jego Lokomotiwu Moskwa przeciwko Rotorowi Wołgograd (2:0). Tym samym reprezentant Polski stał się najskuteczniejszym piłkarzem stołecznego klubu w rosyjskiej ekstraklasie.
Tego rodzaju obrazki w roli głównej z Grzegorzem Krychowiakiem są coraz częstszym widokiem. (fot. Reuters)
Była dwudziesta druga minuta, kiedy to ustawiony na lewej flance boiska Krychowiak otrzymał z głębi pola prostopadłe podanie od Rifata Żamaletdinowa. Polak przebiegł z piłką przy nodze kilkadziesiąt metrów, wpadł w pole karne, a swoją indywidualną szarżę zwieńczył mocnym i precyzyjnym strzałem, nie dając golkiperowi żadnych szans na skuteczną interwencję.
Reprezentant Polski ma niemałe powody do zadowolenia. Nie dość, że jego gol walnie przyczynił się do piątego z rzędu zwycięstwa w wykonaniu Lokomotiwu Moskwa, co pozwoliło drużynie ze stolicy Rosji umocnić się na trzecim miejscu w tabeli, to na dodatek on sam zanotował rzadko spotykane w przypadku pomocnika osiągnięcie.
Krychowiak mianowicie stał się najlepszym strzelcem popularnego „Loko” w tamtejszej Premier Ligi. Ma bowiem na swoim koncie sześć trafień zdobytych w lidze rosyjskiej. Żadna z dwóch gwiazd formacji ofensywnej – Fiodor Smołow i Anton Mirańczuk – nie może pochwalić się podobnych dorobkiem bramkowym.
Trudno o bardziej dobitne potwierdzenie wręcz wyśmienitej formy, w jakiej ostatnimi czasy znajduje się „Krycha”.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.