Kolejna porażka PSG! Bayern Monachium pokonuje mistrzów Francji
Sytuacja w tabeli tegorocznej edycji Ligi Mistrzów nie była przyjemna dla Paryżan już przed dzisiejszą konfrontacją z Bawarczykami. Po ostatnim gwizdku tego starcia wygląda to jeszcze gorzej…
O triumfie najbardziej utytułowanego niemieckiego klubu przesądziło trafienie autorstwa Kim Min-jae. 28-letni środkowy obrońca wykorzystał zamieszanie w polu karnym Paris Saint-Germain, które wywołało głębokie dośrodkowanie Joshuy Kimmicha z rzutu rożnego.
Przyjezdni ze stolicy Francji po straconej bramce właściwie nie mieli ani jednej naprawdę dogodnej szansy, by doprowadzić do wyrównania. Na dobre ich linia ataku posypała się, gdy czerwoną kartkę za swój bezpardonowy wślizg w 56. minucie otrzymał Ousmane Dembele.
Natomiast Bayern kreował okazję na oddanie groźnych strzałów, ale nie potrafił znaleźć sposobu na ponowne pokonanie Matwieja Safonowa, który ostatecznie zanotował 6 udanych interwencji w trakcie dzisiejszej konfrontacji.
Ostatecznie nie pozwoliło to PSG na wywiezienie choćby jednego oczka z terenu FC Hollywood. Tym samym podopieczni trenera Luisa Enrique przegrali trzy z pięciu meczów tego sezonu Champions League. Obecnie plasują się na 26. miejscu w tabeli i nie kwalifikują się do następnej fazy rozgrywek.
Bayern jest w zdecydowanie lepszej sytuacji, ponieważ okupuje 11. lokatę i odniósł dzisiaj swoje siódme zwycięstwo z rzędu. Dodatkowo, we wszystkich tych spotkaniach nie stracił ani jednego gola!
Król na nowo przywdział odświętne szaty, a Sokół wzbił się ponad szczyty [KOMENTARZ]
Jeśli ktoś do tej pory nie rozumiał, na czym polega magia Realu Madryt w Lidze Mistrzów, to po obejrzeniu wczorajszego meczu, chyba już nie trzeba będzie mu tego tłumaczyć.
Znów to zrobili! Bodo/Glimt pewnie wygrywa i jest blisko ćwierćfinału LM!
Norwegowie to absolutna rewelacja tej edycji Ligi Mistrzów. Bodo/Glimt pewnie wygrało ze Sportingiem w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i jest bliskie awansu do ćwierćfinału.
Magiczny wieczór na Bernabeu. Fede Valverde zniszczył Manchester City
Estadio Santiago Bernabeu było świadkiem niesamowitego widowiska. Federico Valverde rozegrał fantastyczny mecz i praktycznie w pojedynkę przesądził o zwycięstwie Realu Madryt nad Manchesterem City.