ŁKS stracił ważne punkty! Remis z Odrą komplikuje walkę o Ekstraklasę
ŁKS Łódź stracił kolejne cenne punkty w walce o powrót do Ekstraklasy. Mimo dużej przewagi i wielu sytuacji bramkowych łodzianie tylko zremisowali z Odrą Opole.
ŁKS Łódź komplikuje sobie walkę o powrót do Ekstraklasy. Po cennym zwycięstwie w poprzedniej kolejce na trudnym terenie Polonii Warszawa łodzianie tym razem musieli zadowolić się jedynie remisem z Odrą Opole.
Zespół z Łodzi przez większość spotkania miał wyraźną przewagę. Gospodarze często atakowali i oddawali wiele strzałów, jednak długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gości.
Odra Opole była znacznie mniej aktywna w ofensywie, ale potrafiła skutecznie bronić dostępu do własnej bramki. Co więcej, jeden celny strzał wystarczył drużynie z Opola, by wywalczyć cenny punkt na trudnym terenie.
ŁKS próbował sforsować obronę rywali aż do ostatnich minut. Wydawało się, że defensywa Odry wytrzyma napór gospodarzy do końcowego gwizdka.
W doliczonym czasie gry doszło jednak do przełamania. Fałowski zdecydował się na odważny strzał zza pola karnego, a piłka po drodze odbiła się od jednego z obrońców i całkowicie zmyliła bramkarza Odry.
Remis oznacza jednak stratę ważnych punktów dla ŁKS-u w kontekście walki o baraże o Ekstraklasę.
Przed łodzianami kolejne niezwykle ważne spotkanie. W następnej kolejce zmierzą się z Ruchem Chorzów, do którego tracą obecnie trzy punkty w tabeli.
Media: Zmiany w Polonii Warszawa. Trener na wylocie
Mariusz Pawlak nie będzie dłużej trenerem Czarnych Koszul. Po przegranych barażach z Wieczystą Kraków (2:3) 54-latek ma zostać zwolniony. Odejść ma także Piotr Kosiorowski, czyli obecny dyrektor sportowy.
Oficjalnie: Rewelacja 1. Ligi bez przyznanej licencji! Beniaminek musi się odwołać
Pogoń Grodzisk Mazowiecki nie otrzymała licencji na Betclic 1. Ligę w sezonie 2026-2027. Klub występujący w tym sezonie w Pruszkowie zaskoczył swoją grą pod batutą Piotra Stokowca.
Jacek Klimek nie będzie dłużej prezesem Stali Mielec. Na konferencji prasowej potwierdził doniesienia medialne z ostatnich dni, mówiące o jego możliwej rezygnacji.