ArkadiuszMilik ma w kontrakcie klauzulę odstępnego wynoszącą 12 milionów euro – takie informacje pojawiały się po podpisaniu umowy przez polskiego napastnika z Olympique Marsylia. Głos w tej sprawie zabrał prezydent OM PabloLongoria.
Reprezentant Polski rozegrał dopiero trzy spotkania w barwach francuskiego zespołu, ale w mediach pojawiały się już spekulacje, że w Ligue 1 spędzi zaledwie pół roku. Jego sytuację cały czas mają monitorować kluby, które chciałyby wyciągnąć go z Marsylii latem, a wpłacenie 12 milionów euro za zawodnika, który regularnie pojawia się na boisku i strzela gole, nie jest wygórowaną kwotą.
– Sprowadzenie Milika było dość skomplikowane. Mamy całkowitą kontrolę nad jego przyszłością. Jedyną drużyną, która ma pierwszeństwo w negocjacjach jest Napoli, ale taki scenariusz wydaje się mało realny. Patrząc na całą sytuację mogę powiedzieć, że zdecydujemy sami o jego transferze – powiedział szef OM.
To oznacza, że w umowie pomiędzy klubami istnieje zapis, że Napoli ma pierwszeństwo w odkupieniu Milika. Wątpliwe jednak, aby sam zawodnik zgodził się na powrót pod Wezuwiusz, pamiętając okoliczności w jakich odchodził z ekipy Azzurrich.
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.
Rekord frekwencji. Tylu kibiców przyszło na mecz Chicago Fire
W nocy ze środy na czwartek Chicago Fire Roberta Lewandowskiego podzieliło się punktami z Interem Miami. Spotkanie, które reklamowane było jako starcie kapitana reprezentacji Polski z Leo Messim, przyciągnęło na Soldier Field ponad 63 tysiące widzów.