Po 6. kolejkach T-Mobile Ekstraklasy nieoczekiwanym liderem rozgrywek jest Korona Kielce. Jak zapewnia pomocnik kielczan Jacek Kiełb, to nie koniec dobrych wyników Korony.
– Jestem zadowolony ze zwycięstwa w meczu ze Śląskiem Wrocław. Swoją grę ocenię już indywidualnie, wspólnie z trenerem. Ja przecież nie jestem tu dla siebie, tylko dla drużyny. – mówi Kiełb.
– W sobotę starczyło mi sił do 70. minuty. Wszystko przez to, że przez trzy miesiące nie grałem meczu o punkty. Spotkania sparingowe i treningi to jedna nie jest to samo. Dziękuję bardzo kibicom. Zastanawiałem się jak mnie przyjmą. Nie spodziewałem się fajerwerków, ale kibice krzyknęli moje nazwisko i od razu pewniej się poczułem. Ta adrenalina była wyższa i chciałem się pokazać z jak najlepszej strony. Ambicja trochę wzięła górę i może dlatego tak szybko straciłem siły. Róbmy dalej to, co powinniśmy robić. Ucierajmy nosa tym, co nas od początku spisywali na straty. – zakończył gracz Korony.
Zobacz wypowiedzi piłkarzy po meczu Korony Kielce ze Śląskiem Wrocław
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.