– Mogło być lepiej, ale i tak powinniśmy być zadowoleni, bo zremisowaliśmy z dobrą drużyną na trudnym terenie – stwierdził pomocnik Śląska Wrocław, Przemysław Kaźmierczak. Podopieczni Oresta Lenczyka zremisowali w piątek w Poznaniu z Lechem 2:2.
– Łukasz Madej był blisko strzelenia gola, szkoda, że nie trafił, bo zasłużył sobie na tę bramkę. Musimy wyciągnąć wnioski z naszych błędów. Na pewno wracamy jednak z podniesionymi głowami. Trener ustawia nas bardzo dobrze. Wiemy, co mamy robić na boisku. Jesteśmy zdyscyplinowani. Staramy się popełniać jak najmniej błędów, a jeśli już je popełniamy, to staramy się je odrabiać, czyli zdobywać gole, tak, by przynajmniej zremisować. Jeden drugiemu pomaga i jeden na drugiego może liczyć. Skupiamy się na następnym przeciwniku i tylko jego mamy w głowie. Trzy mecze u siebie przed nami, ale nie ma co już dopisywać sobie punktów. Najważniejszy jest najbliższy mecz – zapewnił najskuteczniejszy piłkarz Śląska.
Kolejorz błyskawicznie prowadzi, co za gol Gholizadeha! Lech Poznań – Legia Warszawa [LIVE]
Lider tabeli PKO BP Ekstraklasa mierzy się z walczącą wciąż o utrzymanie Legią Warszawa w wielkim hicie ligowym. Kto tym razem wygra? Śledź relację LIVE!