Kiedy T-Mobile Ekstraklasa budziła się z zimowego snu, Śląsk Wrocław zajmował pierwsze miejsce w ligowej tabeli i miał dość bezpieczną przewagą na resztą stawki. Obecnie, szanse wicemistrzów Polski na tytuł są coraz mniejsze, a z tego, że gra zespołu jest daleka od ideału doskonale zdaje sobie Przemysław Kaźmierczak.
– Liga się jeszcze nie skończyła. Dajemy z siebie w każdym meczu wszystko i staramy się w końcu przełamać. Każdy nawzajem się podbudowuje, bo chyba w zasadzie tylko to nam zostało. W sobotę była duża szansa na zwycięstwo, niestety się nie udało – powiedział pomocnik Śląska po pechowo zremisowany meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
– Zostało kilka spotkań do końca rozgrywek i już teraz musimy przygotowywać się do kolejnego z Lechią Gdańsk, bo wyniku z Podbeskidziem już nie zmienimy – kontynuował. – (…) Jesteśmy jak rodzina, wszyscy wygrywamy i razem przegrywamy. Musimy grać dalej i nie poddajemy się – zakończył popularny „Kaz”.
Drużyna prowadzona przez Oresta Lenczyka plasuje się aktualnie na drugim miejscu w ligowej tabeli, a jej strata do Legii Warszawa wynosi „tylko” lub „aż” trzy punkty. Do końca sezonu pozostały jeszcze cztery kolejki.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.