Wisła Kraków ma iluzoryczne szanse na awans do kolejnej rundy Ligi Europy. W środę piłkarze Białej Gwiazdy wylecieli do Danii na czwartkowy mecz z Odense.
– Pewne awansu wydaje mi się Twente. Tutaj wszystko może się zdarzyć. Na tę chwilę my jesteśmy w najtrudniejszej sytuacji. Mamy trzy punkty i gramy na wyjeździe z Odense. Zakładając, że nawet tam wygrywamy, dalej nie możemy liczyć tylko na siebie. Sytuacja jest trudna, ale nie patrzymy pod tym kątem. Przygotowujemy się do następnego meczu i to jest ważne – przyznał Kazimierz Moskal.
Po słabych spotkaniach Wisła była kompletnie rozbita. Nowy trener pracuje nad poprawą morale w zespole. – Chcemy zbudować w drużynie pewność, wrócić do pewnych schematów, do zaufania. Jeśli się będzie potrafiło wygrywać kilka meczów z rzędu, to ta pewność przyjdzie. Tak do tego podchodzimy – zakończył Moskal.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.