Dinamo Zagrzeb potrzebowało w miniony weekend zwycięstwa i kompletu punktów, aby przypieczętować trzeci z rzędu tytuł mistrza Chorwacji. Zespół DamianaKądziora tylko zremisował z Goricą, ale mimo to i tak zapewnił sobie pierwsze miejsce na koniec sezonu.
Wydawało się, że Dinamo będzie musiało wstrzymać się z koronacją do soboty, kiedy planowany jest kolejny mecz drużyny z Zagrzebia. Po remisie z Goricą mistrzowie Chorwacji musieli czekać na wynik Hajduka Split, który rozczarował na całej linii.
Hajduk potrzebował zwycięstwa, aby utrzymać matematyczne szanse na tytuł mistrzowski. Początek spotkania wskazywał na to, że ekipa ze Splitu bez problemów dopisze komplet punktów w starciu z Lokomotivą Zagrzeb.
Po 36. minutach Hajduk prowadził już 2:0 i nic nie zwiastowało, że losy spotkania mogą się odwrócić. Lokomotiva jednak zaczęła odrabiać straty, tuż przed przerwą złapała kontakt, a w 66. minucie doprowadziła do wyrównania.
W siódmej minucie doliczonego czasu gry Lokomotiva przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. DenisKolinger przesądził o triumfie zespołu z Zagrzebia i… przypieczętował tytuł dla lokalnego rywala.
Dinamo trzeci rok z rzędu sięgnęło po mistrzostwo Chorwacji. Kądzior rozegrał do tej pory 26 spotkań ligowych, w których strzelił 10 goli i zaliczył 10 asyst, a chorwacka prasa regularnie wybiera go do najlepszej jedenastki kolejki. Polak ma najwięcej punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w swoim zespole oraz rozegrał najwięcej minut w drużynie.
Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!