Znamy
już nazwiska piłkarzy, którzy reprezentować będą Legię
Warszawa w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W piątek UEFA opublikowała
24-osobową kadrę zgłoszoną przez Wojskowych do rozgrywek
Champions League.
Michał Kucharczyk oczywiście znalazł się w kadrze Legii na rozgrywki grupowe Champions League (foto: Ł. Skwiot)
Wśród
piłkarzy wybranych przez trenera Besnika Hasiego znalazło się
miejsce dla dwóch bramkarzy, ośmiu obrońców, jedenastu pomocników
oraz trzech napastników.
W
składzie Legii Warszawa na fazę grupową Ligi Mistrzów nie
zabrakło zawodników, pozyskanych tuż przed zamknięciem letniego
okna transferowego. Tym samym szansę na grę w Champions League
otrzymają Jakub Czerwiński, Valeri Kazaishvili, a także Miroslav
Radović.
Rywalami
mistrzów Polski w fazie grupowej tych elitarnych rozgrywek będą
drużyny Realu Madryt, Borussii Dortmund i Sportingu. Pierwszy mecz
Legii zaplanowano na 14 września (środa) – do Warszawy przejdzie
wówczas ekipa BVB.
Kadra
Legii Warszawa na Ligę Mistrzów:
Bramkarze:
Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak.
Obrońcy:
Michał Pazdan, Jakub Czerwiński, Maciej Dąbrowski, Adam Hlousek,
Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Łukasz Broź, Mateusz
Wieteska.
Pomocnicy:
Tomasz Jodłowiec, Guilherme, Steeven Langil, Vadis Odjidja-Ofoe,
Valeri Kazaishvili, Michał Kopczyński, Michał Kucharczyk, Kasper
Hamalainen, Miroslav Radović, Thibault Moulin, Michaił Aleksandrow.
Napastnicy:
Nemanja Nikolić, Sandro Kulenović, Aleksandar Prijović.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.