Do najważniejszego meczu wiosny dla reprezentacji Polski – z Irlandią w Dublinie – pozostało już tylko 19 dni. Nic zatem dziwnego, że selekcjoner Adam Nawałka miał bardzo pracowity weekend za granicą. W delegacje wysłał również sztabowców, bo chciał mieć relacje z pierwszej ręki dotyczące aktualnej dyspozycji jak największej liczby kandydatów do kadry. Do najbliższego piątku 13 marca musi ogłosić zagraniczne powołania. Tydzień później poda nazwiska zawodników z krajowych klubów.
ADAM GODLEWSKI
Tematem ostatnich dni w polskich mediach była obsada bramki w Dublinie. Znaleźli się i tacy, którzy skreślili z kadry Wojtka Szczęsnego, który nie występuje w ligowych meczach Arsenalu, a w jego miejsce – wchodząc w kompetencje Nawałki – zawczasu zaprosili na zgrupowanie zbierającego dobre recenzje w Hiszpanii Przemysława Tytonia. Tymczasem selekcjoner jest głuchy na takie podpowiedzi i sprawę stawia jasno – jeśli nie będzie przeciwwskazań zdrowotnych, powołania na spotkanie z Irlandią otrzyma tercet etatowych golkiperów w jego kadencji.
(…)
Oprócz problemów, które będą – najprawdopodobniej – skutkować wymianą pierwszego bramkarza, wątpliwości można mieć przecież do obsady na co najmniej trzech pozycjach w bloku defensywnym. Bezpardonowo potraktowany przez Paula Pogbę w Lidze Mistrzów Łukasz Piszczek ma przecież mecz z Irlandią tak samo z głowy jak przechodzący rehabilitację Artur Jędrzejczyk, który na koniec jesieni bardzo dobrze zabezpieczał lewą flankę. Na dodatek Łukasz Szukała wyniósł się nad Zatokę Perską, więc pytanie, w jakiej stamtąd przyleci formie na zgrupowanie, jest jak najbardziej zasadne. Optymizmu nie można budować wyłącznie na doskonałych występach Kamila Glika, nawet jeśli stoper Torino od początku roku prezentuje życiową formę.
– Akurat o Łukasza zupełnie bym się nie martwił. Dobrze, że Szukała pozazdrościł Glikowi skuteczności i trenuje w Arabii Saudyjskiej grę w powietrzu, bo w starciu z Irlandczykami z pewnością ten element się przyda. Może tylko nie pod bramką przeciwników, gdzie nasz stoper potrafi doskonale się znaleźć, co udowodnił w miniony weekend, ale na własnym przedpolu. Nie mam bowiem wątpliwości, że gospodarze zaproponują właśnie taki styl w Dublinie – prognozuje Iwan. – Dlatego, mimo że cenię wszechstronność Łukasza Brozia, to nie widziałbym miejsca na lewej obronie dla legionisty na to spotkanie, nawet gdyby był w pełni zdrowy. Zapewne selekcjoner postawi na kogoś roślejszego i lepiej zbudowanego, niewykluczone, że będzie niejako tradycyjnie wybierał między Kubą Wawrzyniakiem i Sebastianem Boenischem. Tyle że ja nie przekreślałbym szans, zwłaszcza gdy jeszcze nie zostały rozesłane powołania, Marcina Komorowskiego. Stoper Tereka Grozny z pewnością nie zapomniał, jak gra się na lewej stronie, a ma też niezbędne doświadczenie. Jeśli zaś idzie o zastępstwo za Piszczka – nie widzę najmniejszego problemu. Przecież Paweł Olkowski to naturalny, a w każdym razie od dawna przygotowywany przez Nawałkę zmiennik prawego obrońcy Borussii w kadrze. Na dodatek od początku roku znajdował się nawet w wyższej formie od Łukasza.
(…)
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika „Piłka Nożna”! Już w kioskach!
Duża kontrowersja w meczu Polek! Biało-Czerwonym niesłusznie anulowano bramkę? [WIDEO]
Reprezentacja Polski kobiet przegrała 0:2 z kadrą Francji w eliminacjach do mistrzostw świata. Biało-Czerwone trafiły do siatki Trójkolorowych, ale gol nie został uznany.