Wisła Kraków w 1/16 finału Ligi Europy zmierzy się ze Standardem Liege. Wtorkowy Przegląd Sportowy przypomina, że belgijska drużyna będzie w o wiele korzystniejszej sytuacji dzięki organizacji tamtejszej ligi.
Standard do dwumeczu z Polakami zdąży rozegrać już siedem meczów – pięć ligowych i dwa w krajowym pucharze. Wisła – oprócz sparingów – będzie miała na koncie tylko jeden poważny sprawdzian formy, bo Ekstraklasa wznowi rozgrywki już po pierwszym meczu ze Standardem. Testem prawdy będzie konfrontacja z Legią na Stadionie Narodowym w Warszawie.
– W połowie lutego Standard będzie po kilku meczach ligowych, a my nie. Jest chociaż o tyle dobrze, że przed spotkaniem z Belgami czeka nas Superpuchar z Legią, a to będzie poważny sprawdzian – stwierdził Sergei Pareiko, bramkarz Wisły.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.