Czesław Michniewicz spotkał się z mediami przed meczem z reprezentacją Holandii. Selekcjoner kadry odniósł się do kilku wątków i możliwego ustawienia na mecz z Oranje.
Michniewicz na konferencji prasowej (fot. 400mm.pl / Piotr Kucza)
Selekcjoner reprezentacji Polski był oszczędny w informacje dotyczące stanu kadrowego przed jutrzejszym spotkaniem. Jak sam stwierdził, nie chce ułatwiać zadania rywalowi, jednak kilku zawodników zgłosiło mikro urazy. Wiele wskazuje też na to, że jutro polska kadra wyjdzie w ustawieniu 1-3-4-3 z wysuniętym Robertem Lewandowskim. Michniewicz przyznał, że pracuje nad taktyką z dwójką napastników, jednak ma w zanadrzu także inne warianty.
– Jesteśmy przygotowani do gry w dwóch ustawieniach. Szukamy również ustawienia z dwójką napastników w różnych konfiguracjach. – stwierdził selekcjoner podczas konferencji.
– Wiemy, kto wystąpi jutro w bramce. Nie będzie niespodzianki, ale nie będę zdradzał nazwiska. Po treningu odezwały się mikrourazy. Dwóch zawodników było na badaniach, ale to nic groźnego. Czeka nas czwartkowy i niedzielny mecz. Jak będzie ryzyko to tych dwóch piłkarzy nie wybiegnie na boisko w czwartek. – dodał Michniewicz.
Michniewicz przyznał też, że spotkanie z Holandią będzie mu niezwykle pomocne w przygotowaniach do meczów na mistrzostwach świata i selekcji zawodników. – Jak ktoś pokaże, że może rywalizować na wysokim poziomie z Holandią to da sobie i nam sygnał, że może powalczyć o miejsce w jedenastce na mistrzostwa świata. Liczę również na Krystiana Bielika i Jacka Góralskiego – stwierdził.
Wiele mówi się w kontekście Jana Bednarka, który w Aston Villa gra mało i ostatnimi czasu brakuje mu typowego rytmu meczowego. – Rozmawiałem z Jankiem Bednarkiem i jest gotowy do gry. Decyzję podejmiemy na odprawie przed meczem. Nie grał regularnie i jest to niewiadoma, ale jest bardzo doświadczony. Musi być gotowy do gry – Janek sobie z tym poradzi. – skwitował.