Czy Jadon Sancho zmieni podczas najbliższego lata barwy klubowe? Jeszcze do niedawna taki właśnie scenariusz wydawał się być przesądzony. Jak jednak donoszą niemieckie media, odejście skrzydłowego z Borussii Dortmund wcale nie jest takie pewne.
Jadon Sancho nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji (fot. Reuters)
Kilka miesięcy temu informowano, że młody reprezentant Anglii może zmienić otoczenie już w zimie, jednak w Dortmundzie nie chcieli nawet słyszeć o takim rozwiązaniu. Chętnych na skorzystanie z usług Sancho jednak nie brakuje i dlatego uważano, że Borussia nie będzie w stanie go zatrzymać na kolejny sezon.
Na sprzedaży swojego najlepszego piłkarza BVB mogłaby sporo zarobić, ale zdaniem „Ruhr Nachrichten” sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Powód? Ostatecznej decyzji w sprawie swojej przyszłości nie podjął jeszcze sam zainteresowany i dlatego na razie nie można przesądzić, czy w lecie przejdzie on do nowego klubu, czy zdecyduje się pozostać na kolejną kampanię w Dortmundzie.
Przypomnijmy, że chrapkę na wykupienie 19-latka mają największe firmy Starego Kontynentu, na czele z Manchesterem United, Realem Madryt, FC Barceloną, Paris Saint-Germain, a także jego byłym klubem – Manchesterem City.
Na Signal Iduna Park oszacowali wartość Jadona Sancho na minimum 140 milionów euro i nie zamierzają rozpatrywać żadnej propozycji poniżej tej kwoty.
Patrząc na liczby piłkarza w tym sezonie tak zaporowa cena nie może dziwić, ponieważ Anglik wystąpił już w tym sezonie w 32 meczach, zdobywając w nich szesnaście goli i zapisując na swoim koncie osiemnaście asyst.
Umowa Anglika z Borussią Dortmund obowiązuje do końca czerwca 2022 roku.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.