Fiasko transferu do Burnley w ostatnich godzinach letniego okna transferowego może mieć dla Kamila Grosickiego bardzo poważne konsekwencje. Skrzydłowy Stade Rennes nie gra bowiem obecnie w swoim klubie, a ostatnio zaczął występować w drużynie rezerw.
Co z tym Grosickim? Jaka czeka go przyszłość w Rennes? (foto: Ł.Skwiot)
Przypomnijmy, że Grosicki był w poprzednim sezonie jednym z ważniejszych piłkarzy Rennes. Pod koniec sierpnia miał on przejść do wspomnianego Burnley, jednak jego transfer ostatecznie nie doszedł do skutku. „Grosik” wrócił więc do Francji, a tam czekało go dość mocne zderzenie z rzeczywistością.
Ostatnio Grosicki zagrał kilkadziesiąt minut w meczu rezerw Rennes, ale niewykluczone, że już niedługo wróci do pierwszego zespołu. Tak przynajmniej uważa Jeremy Goujon, francuski dziennikarz w rozmowie z „WP Sportowe Fakty”.
– Kamil grał 68 minut w meczu rezerw. Trener Christian Gourcuff powiedział, że jest gotowy do pracy, ale nie jest w najlepszej formie. Nie sądzę, żeby był problem pomiędzy piłkarzem a Stade Rennes – powiedział.
W obecnym sezonie reprezentant Polski wystąpił w zaledwie dwóch spotkaniach ligowych w barwach Rennes, spędzając na boisku zaledwie 92 minuty.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.