Jaga dzielnie walczyła w rewanżu. Jej europejska bajka dobiegła końca
Jagiellonia Białystok kończy swoją piękną i długą przygodę z europejskimi pucharami. Mistrz Polski podjął rękawicę i walczył z determinacją, jednak to nie wystarczyło na Betis.
Po pierwszym meczu to Betis był bliżej awansu do półfinału, ale wynik 2:0 dla Hiszpanów wcale nie przekreślał szans Jagiellonii przed rewanżem. W Białymstoku mistrzowie Polski mogli liczyć na komplet publiczności oraz imponującą kartoniadę z hasłem „Never Give Up”, która pokryła wszystkie trybuny stadionu przy Słonecznej.
Jagiellonia od pierwszego gwizdka niosła się na fali dopingu swoich kibiców. Już w inauguracyjnej akcji gospodarze stworzyli poważne zagrożenie pod bramką Betisu. W przekroju całej pierwszej połowy to właśnie mistrzowie Polski prezentowali się lepiej – częściej budowali akcje ofensywne, choć brakowało im finalnego akcentu w postaci celnego strzału. Betis również miał swoje momenty, ale nie prezentował wysokiej jakości piłki i częściej skupiał się na organizacji gry defensywnej.
Po przerwie Jagiellonia nadal grała bez kompleksów, szukając okazji do zdobycia bramki, choć intensywność ataków nieco spadła. Z kolei goście z Sewilli z każdą minutą coraz śmielej zapuszczali się pod pole karne Abramowicza. W 78. minucie Cedric Bakambu uciszył stadion przy Słonecznej, trafiając do siatki i wyprowadzając Betis na prowadzenie.
Zaledwie trzy minuty później trybuny znów eksplodowały – Darko Czurlinow zaatakował pressingiem, przejął piłkę i pewnym strzałem z pola karnego doprowadził do wyrównania, przywracając nadzieję białostockim kibicom.
W 85. minucie sędzia wskazał na „wapno” po rzekomym faulu Joao Moutinho w polu karnym Jagiellonii. Po analizie VAR decyzja została jednak cofnięta – obrońca nie złamał przepisów.
Ostatecznie to Real Betis awansował do półfinału Ligi Konferencji Europy. Mimo tego Jagiellonia Białystok żegna się z Europą z podniesioną głową – zespół Adriana Siemieńca zaprezentował się bez kompleksów, grał odważnie i do samego końca walczył o sprawienie niespodzianki.
Puchar w Kryształowym Pałacu! Będą opowiadać o tym swoim synom
Gołym okiem było widać, że piłkarsko to finał europejskiej trzeciej ligi. Atmosfera w Lipsku dowodzi jednak, że Liga Konferencji, czy jak wolą niektórzy Puchar Biedronki, to rozgrywki potrzebne, dające wiele radości maluczkim, takim jak Crystal Palace, które 1:0 pokonało Rayo Vallecano.
Mateta zapewnił Crystal Palace zwycięstwo! Orły z pierwszym europejskim trofeum w historii! [OCENY]
27 maja na zawsze zapisze się w historii Crystal Palace. Londyński klub po raz pierwszy sięgnął po europejskie trofeum. Jak zaprezentowali się piłkarze Olivera Glasnera? Oceniliśmy ich w skali szkolnej 1-6.
Nieznacznie, ale zasłużenie. Po takich występach piłkarze Rayo ulegli Crystal Palce [OCENY]
Rayo Vallecano uległo Crystal Palace 0:1 w wielkim finale Ligi Konferencji Europy i straciło szansę na historyczny sukces w historii klubu. Występy podopiecznych Inigo Pereza oceniliśmy w skali szkolnej.