W trzecim sobotnim spotkaniu PKO Bank Polski Ekstraklasy Ruch Chorzów przegrał z Jagiellonią Białystok 0:1. Chorzowianie byli nieskuteczni pod bramką rywala, co w końcówce rywalizacji wykorzystali goście, którzy strzelili wówczas zwycięskiego gola.
Pierwsza połowa spotkania w Gliwicach była dość wyrównana, a oba zespoły miały swoje okazje, aby objąć prowadzenie w tym meczu. Pierwszą z nich w 10. minucie zmarnował napastnik Ruchu – Daniel Szczepan, który źle trafił w piłkę i uderzył zdecydowanie obok bramki strzeżonej przez Zlatana Alomerovicia. Pięć minut później mogli odpowiedzieć goście, ale próba Jose Naranjo z dystansu była znacznie niecelna.
Choć mecz wciąż był wyrównany, to więcej szans na gola tworzyli sobie gracze Jagiellonii. Aktywny w pierwszej połowie był zwłaszcza Naranjo, ale kolejny raz uderzył wysoko ponad bramką w 30. minucie spotkania. Trzy minuty później uderzał natomiast Jarosław Kubicki, ale jego próba z kilkunastu metrów trafiła wprost w jego byłego klubowego kolegę z Lechii Gdańsk – Michała Buchalika.
W końcówce pierwszej połowy bliżej wyjścia na prowadzenie byli natomiast gospodarze. W 41. minucie dobrą szansę miał Filip Starzyński, ale jego próba z lewego skrzydła była wyraźnie niecelna. Następnie w doliczonym czasie gry swoją okazję na gola miał Dominik Steczyk, ale napastnik chorzowian strzelił głową jedynie w poprzeczkę, przez co do przerwy w Gliwicach mieliśmy bezbramkowy remis.
Druga połowa była dość podobna do pierwszej. Żadna z drużyn nie potrafiła w pełni przejąć inicjatywy w tym meczu i obie miały swoje szanse, aby objąć prowadzenie. W 56. minucie rywalizacji dobrą, składną akcję rozegrali goście, ale zakończyła się ona strzałem Jesusa Imaza wprost w Buchalika. Trzy minuty później mogli odpowiedzieć gospodarze, ale dwie próby Szczepanazostały zablokowane przez defensorów Jagiellonii.
Napastnik chorzowian był aktywny w sobotni wieczór i dążył do strzelenia swojego pierwszego gola w tym sezonie w Ekstraklasie. W 71. minucie rywalizacji nie trafił jednak czysto w piłkę i uderzył znacznie obok bramki. Nieskuteczność gospodarzy wykorzystali piłkarze Jagiellonii, którzy w 84. minucie objęli prowadzenie. Bartłomiej Wdowik uderzył zza pola karnego, po czym piłka odbiła się od Nene, który otworzył wynik spotkania w Gliwicach. Kolejną szansę parę chwil później miał Szczepan, ale Alomerović nie dał się zaskoczyć i dobrze wybronił strzał z ostrego kąta gracza Ruchu.
Jagiellonia prowadzi w Gliwicach z Ruchem Chorzów! Po strzale Wdowika piłka odbiła się od Nene i szczęśliwie wpadła do siatki! ⚽
W trzeciej minucie doliczonego czasu gry niepewnie po strzale głową Macieja Sadloka interweniował Alomerović, ale czujni byli defensorzy Jagiellonii, którzy szybko oddalili zagrożenie. Ostatecznie wynik spotkania nie uległ już zmianie i tym samym podopieczni trenera Adriana Siemieńca wygrali trzecie ligowe spotkanie z rzędu. Piłkarze drużyny z Białegostoku mogą więc mówić o udanym starcie ligowych rozgrywek. Natomiast Ruch przegrał swój trzeci mecz w tym sezonie.
Wiadomo, ile Lechia chce za Tomasa Bobcka! Ogromna kasa!
Tomas Bobcek to aktualnie lider klasyfikacji strzelców w PKO BP Ekstraklasie. Zainteresowanie napastnikiem jest duże i wiadomo, jakie żądania finansowe stawia Lechia Gdańsk!
Luis Palma znakomicie wkomponował się w zespół Lecha Poznań i był wyróżniającą się postacią jesieni w ekipie mistrza Polski. Kolejorz podejmuje próby wykupu zawodnika.