Iordanescu zapowiedział zmiany w składzie Legii na mecz z Samsunsporem!
Edward Iordanescu wziął udział w konferencji prasowej Legii przed starciem z Samsunsporem w 1. kolejce Ligi Konferencji.
Trener Wojskowych przyznał, że w jego zespole dojdzie do kilku zmian względem ostatnich meczów ligowych. Rumun przyznał, że przy grze na trzech frontach musi rotować składem.
– Wiem, że wiele osób analizuje mecze tylko z perspektywy najbliższego spotkania, ale moim obowiązkiem jest patrzeć szerzej. Musimy mieć na uwadze także Ekstraklasę i walkę o mistrzostwo Polski. Dlatego z jednej strony chcemy realizować cele w Europie, a z drugiej – musimy chronić zespół i zawodników. Zwłaszcza że aż połowa drużyny nie przeszła z nami okresu przygotowawczego. To niesie za sobą ryzyko, więc musimy być ostrożni w podejmowaniu decyzji.
Mimo to jestem szczęśliwy, że mam szeroką kadrę, której ufam. Na pewno jutro zobaczymy zmiany w składzie, ale niezależnie od tego, kto wyjdzie na boisko, wszyscy będą gotowi, by walczyć o wynik – stwierdził.
Szkoleniowiec Legionistów mówił też o oponencie swoich podopiecznych. Uznał go za „bardzo wymagającego przeciwnika”.
– Mam ogromny szacunek do naszego rywala. W poprzednim sezonie zakończyli ligę na trzecim miejscu, wyprzedzając naprawdę mocne kluby – to duże osiągnięcie. Widać, że w tym sezonie znów podążają podobną ścieżką, powtarzając dobre wyniki. Jako klub nie mają jeszcze dużego doświadczenia w Europie, ale indywidualnie dysponują piłkarzami z bogatą historią występów w pucharach.
Wartość ich kadry na rynku transferowym to blisko 50 milionów euro, a tylko latem zainwestowali ponad 12 milionów w nowych zawodników. Mają w składzie jednego z najlepszych piłkarzy Ekstraklasy Afonso Sousę i kilku graczy z Serie A, więc to bardzo wymagający przeciwnik. Analiza wideo potwierdza, że jutro czeka nas wielkie wyzwanie – podsumował Iordanescu.
UEFA potwierdza. Dwa polskie kluby pewne gry w fazie ligowej europejskich pucharów w kolejnym sezonie!
UEFA zatwierdziła kalendarz rozgrywek klubowych na sezon 2027-28. Polska po raz pierwszy już przed startem sezonu ma zagwarantowany udział dwóch drużyn w fazie ligowej europejskich rozgrywek.
Medaliki za burtą, co dalej z Kroczkiem? [KOMENTARZ]
Przez ponad 210 minut dwumeczu z Hajdukiem Raków nawet przez chwilę nie był na prowadzeniu. Trudno więc mieć wątpliwości, stawiając pytanie, czy z Europą pożegnał się zasłużenie.