Czyżby reprezentację Polski miała czekać spore rewolucja kadrowa? Niewykluczone. Selekcjoner Adam Nawałka zamierza zbadać bowiem prasowe doniesienia na temat imprezy na zgrupowaniu, do której miało dojść przed meczem z Armenią.
Boniek i Nawałka zamierzają się zająć wydarzeniami na zgrupowaniu (foto: G.Wajda)
Atmosfera w kadrze praktycznie od początku kadencji Nawałki jest bardzo rodzinna, jednak zdaniem „Przeglądu Sportowego”, niektórzy piłkarze postanowili nadużyć zaufania selekcjonera. Przed spotkaniem z Armenią, ale także przed meczem z Danią w pokojach dochodziło do tzw. „nasiadówek”, które były mocno zakrapiane alkoholem.
Informacje o tym co działo się na zgrupowaniu bardzo szybko dotarły do Zbigniewa Bońka i wspomnianego Nawałki, którzy spotkali się ze sobą i naradzili, co do dalszego postępowania w tej sprawie. – Zbadamy sytuację – powiedział prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej podczas rozmowy z „PS”.
– Jeśli coś się dzieje, to sprawy rozwiążemy we własnym gronie i wyciągniemy odpowiednie konsekwencje – dodał Zbigniew Boniek, który był bardzo zaniepokojony całą sytuacją.
Bardzo możliwe, że pokłosiem tego co działo się w trakcie październikowego obozu kadry, będą decyzje personalne przed kolejnym zgrupowanie. Kilku zawodników może w efekcie tych wydarzeń zostać odsuniętych od reprezentacji i nie otrzymać powołań na kolejne mecze kadry, które zostały zaplanowane na listopadowe terminy.
Urban dla „PN”: Przebudowa kadry? Mam ograniczony wybór. To poważny problem
Selekcjoner reprezentacji Polski przygotowuje się do zbliżającego się zgrupowania. Na przełomie czerwca i maja biało-czerwoni zagrają z Ukrainą oraz Nigerią. O przyszłości drużyny narodowej, ale też o przeszłości, czyli przegranych barażach Jan Urban opowiedział „Piłce Nożnej”.